Moja bezpłodność sprawiła, że bałam się chodzić na baby shower! – list czytelniczki!

Podczas podróży przez bezpłodność bałam się wielu rzeczy. Oczywistego, że nigdy nie zostanę mamą i nigdy nie wezmę w ramiona wyczekanego dziecka. Bałam się bólu tego fizycznego, ale też mentalnego, psychicznego. Bałam się, że nie dźwignę sytuacji, gdzie w moim – naszym życiu nie ma dziecka. Że ta pustka będzie rozrywająca i nie do okiełznania. Ale też w pewnym momencie zaczęłam się bać baby shower i cieszenia się szczęściem moich przyjaciółek. Z jednej strony chciałam z nimi świętować ich wspaniały czas, ale z drugiej strony było to ponad moje siły.
Baby shower zawsze oznacza jedno, bycie otoczoną podekscytowanymi mamusiami i niekończącym się przypominaniem o jednej rzeczy, które prawdopodobnie nigdy nie doświadczę. W pewnym momencie już na samo hasło baby shower byłam przerażona. Pamiętam szczególnie jedno, kiedy na tydzień przed planowanym baby shower mojej najbliższej przyjaciółki straciłam (po raz kolejny) nasze dziecko.
Zdecydowałam, że nie pójdę. Że to dla mnie zbyt wiele. Wiedziałam, że nie dam rady powstrzymać się od płaczu, a w końcu baby shower to przecież radosny moment. W pewnym momencie musiałam postawić siebie na pierwszym miejscu. Na całe szczęście, kiedy powiedziałam przyjaciółce o tym co się wydarzyło, o swoich obawach, ona zrozumiała i powiedziała, coś za co będę jej wdzięczna do końca życia: Jesteś wspaniała, wyjątkowa. „Wiem, jak jest ci trudno, i rozumiem, że nie przyjdziesz, bo dlaczego u licha miałabyś przez to przechodzić.”
Stało się regułą, że na baby shower moich przyjaciółek przestałam przychodzić. Wyjaśniłam wszystkim, że to dla mnie zbyt subtelne, radosne, zbyt intymne wydarzenie, które przynajmniej na razie sprawia mi tylko ból i cierpienie. Otaczam się wspaniałymi ludźmi, którzy nie tylko zrozumieli, ale okazali mi takie wsparcie o jakim można pomarzyć.
Oczywiście, często miałam wyrzuty sumienia, że może powinnam wziąć się w garść, nie przesadzać i uczestniczyć w wydarzeniu, które jest ważne dla moich najbliższych. Zastanawiałam się, dlaczego nie mogę odłożyć na bok swoich uczuć i cieszyć się szczęściem innych. Dlaczego płaczę na myśl o tym, że moje przyjaciółki są w ciąży. W końcu zrozumiałam, wybaczyłam sobie i przestałam być dla siebie tak wymagająca. Jeśli moja bezpłodność utrudnia mi udział w baby shower, to wiem, że nie jestem sama i takie zachowanie jest jak najbardziej w porządku. Wiem, że moje uczucia są najważniejsze i musze być dla siebie życzliwa, zanim pogodzę się z tym, że prawdopodobnie nigdy nie będę mamą.
Przeczytaj również: