Ma dosyć zmowy milczenia. W dosadny sposób opisała życie każdej matki

Nie wszystko zmienia się na lepsze.
Ma dosyć zmowy milczenia. W dosadny sposób opisała życie każdej matki
źródło: Instagram (instagram.com/itslauramazza)
21.11.2019

Macierzyństwo to piękny czas, ale potrafi także dać w kość. Wie o tym każda kobieta, która musiała sprawdzić się w roli mamy. A powinna chyba każda - także przed podjęciem decyzji o powiększeniu rodziny. Koloryzowanie rzeczywistości sprawia, że nie jesteśmy przygotowane na najgorsze.

Zobacz również: „Tak oszpeciła mnie ciąża”. Patrycja wylicza 10 defektów, które zmieniły jej ciało

Dobrze wie o tym popularna australijska blogerka. Laura Mazza po urodzeniu dziecka bardzo się zdziwiła, bo prawdziwe życie okazało się mieć niewiele wspólnego z sielanką. Właśnie dlatego postawiła na pełną szczerość. Od 3 lat opisuje swoje doświadczenia bez cenzury i lukru.

Tak wygląda prawdziwe życie mamy

Najnowszy wpis mamy trójki pociech to najlepsze podsumowanie jej działalności. Jest do bólu prawdziwy i bardzo potrzebny.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Laura Mazza BAppSc(Psych) MSW (@itslauramazza)

Często słyszę: „Nie wiem, jak radzisz sobie z trójką dzieci, bo mnie przerasta jedno”. Zawsze odpowiadam, że pierwsze jest najtrudniejsze. Nigdy nie przeżyłam większego szoku. Nie byłam tak zmęczona i niewyspana. Tak, trójka to też spore wyzwanie, ale debiutowanie jako matka jest jak tornado. Wszystko się zmienia.

Z perspektywy czasu wiem jedno - te dni, kiedy czujesz się jak na kacu i z obolałą waginą, to tylko chwila. Możesz wreszcie przytulić swoje dziecko, ono zasypia w twoich ramionach i czujesz, że to jest to.

W niektóre dni bierzesz prysznic, a w niektóre nie i cuchniesz jak orangutan. Czasami poczujesz, że macierzyństwo jest błogosławieństwem, a kiedy indziej - największym cierpieniem. Ale to nic złego. Wciąż jesteś dobrą mamą

- przekonuje.

Zobacz również: Ginekolog wyjaśnił, dlaczego kobiety rodzą przez cesarskie cięcie. Rozpętał burzę

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Laura Mazza BAppSc(Psych) MSW (@itslauramazza)

Zatrudnienie niani, chwila dla siebie, oddanie dziecka pod opiekę partnera, jak gdybyś pozbywała się piłki - to też jest ok. Twoje zdrowie psychiczne naprawdę ma znaczenie. Musisz zadbać też o siebie. Nadal jesteś kobietą. Nie musisz być wykończona, żeby zasłużyć na tytuł matki roku. Nie musisz się w tym zatracać.

Nikt nie sprząta całego domu każdego dnia. Nikt nie kocha się z mężem codziennie. To tak nie działa, bo jako matki bywamy wykończone.

Miałam cesarkę i to było trudne. Rodziłam też naturalnie i wcale nie było lepiej. Karmiłam zarówno mieszankami, jak i piersią. Wykonałam świetną robotę, a moje dzieci nadal przeklinają w nieodpowiednim momencie i wpadają w szał bez powodu. Wszystkie. Dlatego nie bądź dla siebie tak surowa

- sugeruje młoda mama.

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Laura Mazza BAppSc(Psych) MSW (@itslauramazza)

Nigdy nie kłóciłam się z moim mężem tak często, jak teraz, kiedy zostaliśmy rodzicami. Ale obiecuję ci, że kiedyś to się uspokoi.

Nie wiem, jak radzę sobie z trójką dzieci. Tak samo nie wiem, jak poradziłam sobie z jednym. Prawda jest taka, że jako matki potrafimy to ogarnąć i robimy to dobrze. Jesteś niesamowita. Nawet kiedy zmieniasz kolejną cuchnącą pieluchę ze łzami w oczach. Po prostu rób swoje

- zachęca.

I chyba trafiła w czuły punkt, bo je wpis doczekał się tysięcy polubień i komentarzy. Kobiety z całego świata dziękują jej za szczerość. Myślałam, że jestem najgorszą matką na świecie. Przekonałaś mnie, że wcale nie jest aż tak źle” - wyznała jedna z internautek.

Zobacz również: Opowiem Wam o najgorszych rzeczach, które dzieją się na porodówce

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie