Czy endometriozę można odziedziczyć? Specjalista ginekolog wyjaśnia
Dla kobiet, które same doświadczają endometriozy, troska o zdrowie córek jest szczególnie ważna. Statystyki są wyraźne – skłonność do tej choroby może być dziedziczona. Ta wiedza nie powinna jednak wywoływać lęku, a stać się podstawą do uważnej obserwacji i świadomego wspierania dziewczynek w okresie dojrzewania.
\Ekspert wyjaśnia, że fundamenty choroby mogą tworzyć się już w życiu płodowym. "Endometrioza się może pojawić u płodu żeńskiego, w łonie matki. I to czeka do aktywacji, a triggerem jest menstruacja" – tłumaczy dr Karmowski. Oznacza to, że w organizmie dziewczynki może istnieć "uśpiona" skłonność, która uaktywnia się wraz z rozpoczęciem cykli miesiączkowych. Lekarz przyznaje, że operował nawet 10-letnią pacjentkę, co pokazuje, jak wcześnie choroba może się ujawnić.
Wyświetl ten post na Instagramie
Kiedy zachować czujność, a kiedy nie wpadać w panikę?
Specjalista uspokaja, że nie każdy ból miesiączkowy u nastolatki powinien budzić alarm. "Czy od razu idziemy z tą dziewczynką do eksperta? Myślę, żebyśmy nie robili nadkwalifikacji, wylewali dziecka z kąpielą i nie stygmatyzowali" – mówi. Pierwsze miesiączki bywają nieregularne i mogą powodować dyskomfort, a organizm potrzebuje czasu, by się do nich przyzwyczaić.
Są jednak sytuacje, które wymagają szybkiej reakcji i konsultacji z lekarzem. "Jeśli miesiączka jest dyskomfortowa do roku, nie oznacza endometriozy. Jeśli młoda dziewczynka wyje z bólu, traci przytomność, od razu udajemy się z nią do specjalisty i w ogóle nie ma dyskusji" – podkreśla. Innymi niepokojącymi objawami, na które warto zwrócić uwagę, są wyjątkowo obfite krwawienia oraz dolegliwości związane z cyklem, takie jak ból przy oddawaniu moczu czy problemy z wypróżnianiem.
Najważniejsze to budować z córką otwartą, pełną zaufania relację. Warto rozmawiać z nią o tym, że choć miesiączka może boleć, to silny, paraliżujący ból nie jest normą i wymaga sprawdzenia. Ważne, by czuła, że może zgłosić każdą niepokojącą dolegliwość bez wstydu.
Jednocześnie dr Karmowski przestrzega przed przedwczesnym etykietowaniem. "Nie ulegajmy histerii, bo zaraz będziemy piętnowali, że każda dziewczynka z dyskomfortem ma endometriozę" – apeluje. Świadomość zwiększonego ryzyka powinna iść w parze ze spokojem i racjonalną obserwacją.
Wiedza o dziedziczności endometriozy to bardzo ważna wiedza w rękach mamy. Dzięki niej możesz być dla córki przewodniczką, która pomoże jej uniknąć lat błędnych diagnoz i w razie potrzeby szybko skieruje po fachową pomoc. To najlepsza inwestycja w jej zdrowie i przyszłe samopoczucie.