„Czy to Dyson?”. To suszarka, której potrzebuje każda mama o poranku

Gdy zobaczyłam suszarkę Inoly Jet Dry po raz pierwszy, od razu pomyślałam o kultowym Dysonie. Biały kolor, okrągły kształt i futurystyczny wygląd rzeczywiście mogą mylić. Ale czy poza wyglądem ma więcej do zaoferowania? Po kilku tygodniach testowania mogę powiedzieć jedno – to suszarka, która sprawdzi się w porannym pośpiechu i nie zniszczy włosów.
„Czy to Dyson?”. To suszarka, której potrzebuje każda mama o poranku
Recenzja suszarki Inoly Jet Dry Fot. materiały prasowe, archiwum prywatne
04.06.2025
Aneta Zabłocka

Pierwszą rzeczą, którą zauważyłam, to moc 1800 W. Brzmi może niespecjalnie, ale w praktyce oznacza to szybkie suszenie bez długiego stania przed lustrem. Rano, gdy każda minuta jest na wagę złota, Inoly Jet Dry rzeczywiście ratuje sytuację. Włosy schną znacznie szybciej niż przy standardowych suszarkach.

Nie pali głowy jak inne suszarki

Największy plus tej suszarki to fakt, że nie grzeje bardzo gorącym powietrzem. Nie ma tego uczucia, jakby ktoś skierował na głowę dmuchawę z warsztatu samochodowego. Powietrze jest ciepłe, ale przyjemne. To szczególnie ważne dla osób z cienkimi włosami jak ja – nie ma ryzyka, że się przesuszy lub uszkodzi.

Ja włosów nigdy specjalnie nie miałam, a moja fryzjerka za każdym razem jest rozczarowana moim odrostem. Niezależnie od tego, jak często stosuję różne wcierki do włosów – nie rosną. Tym bardziej bywam ostrożna z suszarkami. Moja przyjaciółka „poczęstowała” mnie dwa razy kultową lokówką Dysona, po której z moich włosów została sieczka.

Inoly Jet Dry okazała się strzałem w dziesiątkę. Nie przegrzewa włosów, więc nie puszczą się ani nie kruszą. Możliwość regulacji temperatury w 3 zakresach pozwala dopasować suszenie do rodzaju włosów.

Technologia jonowa z 200 milionami jonów ujemnych to nie tylko marketingowy chwyt. Rzeczywiście włosy po suszeniu są mniej naelektryzowane i mniej puszyste.

Na początku myślałam, że kolorowe podświetlenie to zbędny gadżet. Okazało się jednak całkiem praktyczne. Czerwone światło oznacza gorące powietrze, pomarańczowe – ciepłe, a niebieskie – zimny nawiew. To pomaga w kontrolowaniu temperatury, szczególnie gdy chce się utrwalić fryzurę zimnym powietrzem na końcu.

Dzieciaki ją pokochały

Suszarka jest zaskakująco lekka i ma kompaktowy kształt, który świetnie pasuje do walizki. To duży plus dla osób często podróżujących. Nie zajmuje dużo miejsca w torbie i nie obciąża bagażu.

Może to zabrzmi dziwnie, ale warto wspomnieć – suszarka pracuje stosunkowo cicho (59 dB). Dzieci nie uciekają ze strachu, gdy ją włączam, co przy niektórych głośnych modelach bywa problemem. Nie trzeba zamykać drzwi do łazienki, nikt nie krzyczy, że nie słyszy telewizora, bo ty „wyjesz”. Wysuszysz dzieciakom włosy bez zbędnego marudzenia z ich strony. Moi chłopcy najpierw bawili się przez dwie godziny suszarką jako bronią z przyszłości, a potem używali w zabawie w roli skanera na lotnisku.  

Z nakładką do prostowania włosów suszarka może służyć do wyciągania ich na wałku. W opakowaniu jest też dyfuzor do kręconych włosów. Trzy prędkości nadmuchu dają dodatkową kontrolę nad stylizacją. Choć nie miałam tego efektu „wow”, który czasem mam przy układaniu włosów z moją starą suszarką. Ale może po prostu to nie był mój dzień.

Pewne jest, że Inoly Jet Dry zostanie ze mną na stałe. Ratuje poranki, gdy muszę odprowadzić dzieciaki do szkoły i przedszkola, a potem lecieć na konferencję prasową lub spotkanie. Błyskawiczne suszenie i artystyczny nieład na głowie o poranku to dokładnie to, czego czasem potrzebuję.

Cena i dostępność

Suszarka Inoly Jet Dry  kosztuje 299 zł i dostępna jest w pięciu kolorach:

  • jasnoróżowym,
  • fioletowym,
  • granatowym,
  • srebrnym,
  • białym.

suszarka Inoly Jet Dry

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie