To kluczowy moment w rozszerzaniu diety niemowlęcia. Ale nie podawaj dziecku mięsa ze zdjęcia
Wiele emocji zawsze budzi wprowadzenie do diety dziecka mięsa. Około 6. miesiąca życia kończą się zapasy żelaza z życia płodowego, wtedy należy zacząć wprowadzać do dziecięcej diety mięso. I tu pojawiają się dylematy dorosłych. Jakie mięso podać dziecku, a jakiej formie, żeby to było bezpieczne?
Dla niemowląt wybieramy mięsa lekkostrawne. Najczęściej sięgamy po kurczaka, bo jest relatywnie tani i łatwo dostępny, jednk jeśli chcemy przygotować mięso dla dziecka, poszukajmy mięsa ekologicznego, ze zrównoważonych hodowli. Dobrze jest jednak nie ograniczać się do jednego rodzaju mięsa, sięgajcie także po indyka, królika, cielęcinę czy jagnięcinę, dla dziecka tego mięsa potrzeba naprawdę niewiele, warto więc zadbać o jego jakość.
Niemowlęta mają maleńkie żołądki, cały posiłek dziecka powinien zmieścić się na jego dłoni bez palców. To daje realny obraz - ile na dziecięcym talerzu powinno się znaleźć. Pamiętajmy, że nawet do końca drugiego roku życia podstawę dziecięcej diety powinno stanowić mleko. Wprowadzanie nowych produktów spożywczych do diety niemowlęcia w osłonie mleka matki mniejsza ryzyko alergii.
Dziennie w diecie takiego maluch powinno znaleźć się około dwóch łyżeczek od herbaty mięsa. Tylko jak je przygotować?
Najlepiej je upiec, np. w rękawie lub ugotować na parze. W przypadku dzieci karmionych łyżeczką, z mięsa warto przygotować mus. Miksujemy mięso np. z gotowaną marchewką czy ziemniakiem. Jeśli rozszerzasz dietę dziecka metodą BLW, możesz zmielić mięso i przygotować z niego klopsiki, które maluch będzie mógł chwycić rączką. Warto dodać do nich np. ugotowany ryż, aby struktura była mniej zbita.
Dziecku będzie łatwiej ugryźć, ale też zmniejsza to ryzyko zakrztuszenia się. Pamiętajmy, że BLW wprowadzamy u dzieci, które już stabilnie siedzą, a w czasie posiłku nie spuszczamy ich z oka.