Zrób to po francusku...

Francuskie IT Girl malują się delikatnie, dbają o siebie regularnie, ale bez popadania w przesadę i wyglądają bardzo naturalnie a jednocześnie rzucają na kolana.
Zrób to po francusku...
09.08.2022
Katarzyna Lemanowicz

W każdej sytuacji i każdej porze dnia czy roku. Jak one to robią? Najważniejsze dla Francuzek? Pielęgnacja. Nie będą eksperymentować ani oszczędzać w tym obszarze. Jednak nie będą też przesadzać – kupują absolutnie tylko najbardziej potrzebne kosmetyki. Podkreślają to co dała im natura nie udając kogoś innego. Właśnie dlatego nie przepadają za sztucznymi paznokciami, przedłużaniem rzęs i sztuczną opalenizną. Kochają medycynę estetyczną, ale robią zabiegi tak aby wyglądać bardziej świeżo, mieć jędrną, promienną cerę. Nie zmieniają swoich twarzy. A jeśli mają jakieś wady? Zamiast na siłę je maskować i naprawiać – skupiają się po prostu na tym co najpiękniejsze. Różnorodność jest niesłychanie ważna dla Francuzek. Dzięki takiemu podejściu nawet niedoskonałość staje się urocza.

Jak Francuzki dbają o siebie?

Delikatna, zdrowa opalenizna? Nie mają nic przeciwko niej, zdecydowanie są miłośniczkami słońca. Zawsze jednak używają filtrów, bo przebarwienia to coś, czego bardzo nie lubią. Zamiast samoopalacza czy klasycznego bronzera używają jedynie delikatnych produktów pozostawiających skórę połyskującą i apetyczną. Takich jak Nuxe Huile Prodigieuse® Or w wersji ze złotymi drobinkami albo Olejek do twarzy i ciała EISENBERG Paris. Ten pierwszy posiada innowacyjną i drogocenną formuła kultowego olejku o działaniu rozświetlającym.  Dzięki formule w 95,5% opartej na bazie składników naturalnego pochodzenia, bez dodatku silikonów, mineralnych olejów czy konserwantów, doskonale odżywia, a jednocześnie pozostawia, uwodzicielskie, satynowe rozświetlenie na skórze czy włosach. Ten drugi posiada niewysoki filtr SPF 6 oraz pozwala zachować nadzwyczaj rozświetloną i dobrze nawilżoną skórę. Ta pielęgnacja słoneczna stworzona została na bazie oleju z lnianki, który nazywany jest „złotem przyjemności” i zawiera dużą ilość wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z grupy Omega-3 oraz Omega-6.

Makijaż, czyli co?

Makijaż jest na drugim miejscu i jest dość subtelny. Szczególnie latem. W dzień wystarczy im połyskująca skóra (wystarczy, że w buzię pokrytą kremem BB z wysokim filtrem wklepiesz odrobinę suchego olejku Nuxe Huile Prodigieuse® ) i błyszczyk do ust a wieczorem lubią mocne oko lub klasyczne i nie bez powodu kojarzące się parysko – intensywnie czerwone usta.

Co jest kluczem do urody Francuzek?

To dla nich pielęgnacja. Dotyczy to zarówno twarzy jak i ciała czy włosów. I uwaga są dość konserwatywne – zazwyczaj w kwestiach dobru produktów słuchają mamy albo przyjaciółki. Nie biegną za każdą nowinką. Lubią też wygodę i praktyczne, wielofunkcyjne kosmetyki. Najchętniej oparte na naturalnych składnikach. Wielozadaniowe olejki marki Nuxe (dla skóry bardzo przesuszonej w czasie wakacji idealny będzie Huile Prodigieuse® Riche w którego formule zwiększono stężenia cennych olejków roślinnych, dzięki czemu ten cudowny produkt naprawia warstwę hydrolipidową naskórka i pozostawia skórę gładką jak satyna) doskonale zaspokajają ich potrzeby – szczególnie popularne są latem, ponieważ jeden produkt służy zarówno do pielęgnacji cery, ciała jak i włosów. A do tego obłędnie pachnie a jego stosowanie daje dużo zmysłowej przyjemności. A to też niesłychanie ważne dla Francuzek – dbanie o piękno musi być miłe!

Piękna dieta

Równie ważna jak pielęgnacja skóry jest dla Francuzek to zdrowa dieta. Przede wszystkim dużo zielonych warzyw, lekkie, niezbyt obfite posiłki i woda. Szklanka wody co godzinę jest tu wręcz obowiązkowa. I wystarczy jedno spojrzenie na Francuzki, żeby stwierdzić, że ma to sens!

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie