Czułam się w ciąży jak prawdziwa królowa - list czytelniczki

Przyszła mi do głowy pewna refleksja dotycząca okresu ciąży. Wciąż wspominam ten czas z rozrzewnieniem, ponieważ, pomimo trudnych początków, towarzyszył mi prawie zawsze doskonały nastrój.
Czułam się w ciąży jak prawdziwa królowa - list czytelniczki
fot. istock.com
10.06.2020

Przyczyniała się do tego ogólna atmosfera, jaka wokół mnie panowała oraz stosunek osób trzecich do mnie. Bardzo często spotykałam się z dowodami życzliwości. Byłam przepuszczana w kolejce, miejsce w środkach komunikacji miejskiej miałam gwarantowane, często ktoś po prostu uśmiechał się do mnie, mijając mnie na ulicy. W przychodni specjalistycznej, w której prowadzona była moja ciąża, czułam się, mimo iż byłam jedną z wielu przecież, jak prawdziwa królowa. Widziałam, że inne oczekujące na rozwiązanie mamy, także zadzierają nosa. A jakże! Powód miałyśmy do tego niebagatelny.

Czułam się w ciąży jak prawdziwa królowa - list czytelniczki

Niestety, zdarzyło się kilka razy, że poczułam się niewidzialna. Na szczęście były to tylko incydenty. Raz, w aptece w centrum handlowym, późnym wieczorem, ustawiłam się karnie do kolejki. Nie miałam już siły otworzyć buzi do nikogo, by spytać, czy mogę zostać obsłużona poza kolejnością. Zawsze o to pytałam. Uważałam, że powinnam, bo nie znam przecież ograniczeń innych osób. Komuś mogło być ciężej, niż mi, z brzuchem.

Piękna kobieta

fot. istock.com

Wtedy, w aptece, przede mną stało trzech mężczyzn, w doskonałej formie fizycznej na pierwszy rzut oka i raczej młodych. Po chwili za mną również ustawił się młody chłopak. Obsługiwał farmaceuta – mężczyzna. Ewidentnie nie dowidział. Może ze zmęczenia – było już około 21:00. Nie tylko mnie nie zauważał, ale również wykonywał wszystkie czynności bardzo nieśpiesznie. Po kolejnych kilku minutach weszła do apteki dziewczyna. Od razu zorientowała się, że coś jest nie tak. Podchodząc od razu do mnie, dość głośno powiedziała: „Co też pani robi! Zdrowie pani niemiłe? Dlaczego stoi pani w tej kolejce?”. W tym momencie faceci przede mną, jakby byli manekinami, ożywili się, a farmaceuta przeprosił obsługiwanego klienta i przywołał mnie do lady.

Jest w tej historii i smutny i optymistyczny wątek. Smutne jest to, że współcześni mężczyźni często zapominają, że wobec kobiet, zwłaszcza starszych lub w ciąży, warto wysilić się i okazać trochę elegancji i dobrych manier. Ale podobno dżentelmenem albo się jest albo nie. Nie występują w przyrodzie „prawie” dżentelmeni lub „półdżentelmeni”. Optymizmem napawa zaś postawa wspomnianej dziewczyny, która zachowała się tak spontanicznie serdecznie. Świat nie jest taki zły… 

Zgadzacie się? Dajcie nam znać na [email protected]

Po więcej inspirujących historii z życia wziętych zapraszamy TUTAJ.

Komentarze (4)
Ocena: 3 / 5
gość (Ocena: 5) 12.06.2020 12:42
Jestem obecnie w 7. miesiącu ciąży i większych głupot dawno nie czytałam. Nigdy nikogo nie poprosiłam o miejsce w kolejce, nawet przepuszczalna osoby, które miały np. jedna rzecz. Nigdy nie skorzystałam również z tego, że ktoś mnie chciał przepuścić w sklepie (w komunikacji miejskiej bym jednak skorzystała, mam słaba koordynację ruchową). Jeżeli czuje się dobrze, nie mam takiej potrzeby. Wiadomo ból pleców, opuchnięte nogi, ból nóg to codzienność w wysokiej ciąży, ale jeżeli daje radę to daje radę. Ale muszę przyznać rację, mimo że nie korzystam z przywilejów, ludzie udają, że nie widzą Twojego brzucha. Spojrzą na ciebie, na twój brzuch o szybko się odwracaja, udajac, że nie widzą, co jest całkiem zabawne. Moja mąż mi nie wierzył, ale jak poszliśmy tego samego popołudnia na zakupy, to przyznał mi rację ze śmiechem i jednoczesnym przerażeniem.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 11.06.2020 01:44
Będąc w ciąży nie powinnaś liczyć na specjalne traktowanie. Przypominam ciąża to nie choroba.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 1) 10.06.2020 17:58
Widzę, że ta ciąża źle wpłynęła na twój mózg...
odpowiedz
Polecane dla Ciebie