Ciągle ktoś pyta, kiedy będziemy mieli drugie dziecko, że synek sam się nie może chować... - list czytelniczki

Mam wrażenie, że zaraz zaczną pytać, w jakiej pozycji się kochamy i jak często... - jak poradzić sobie ze wścibskimi pytaniami
Ciągle ktoś pyta, kiedy będziemy mieli drugie dziecko, że synek sam się nie może chować... - list czytelniczki
fot. istock.com
04.06.2020

Ciągle ktoś pyta, kiedy będziemy mieli drugie dziecko, że synek sam się nie może chować... - list czytelniczki

Jestem tak bardzo zła... Nie wiem dziewczyny co mam zrobić, mleko już się rozlało i nie wiem, czy robienie awantury ma sens. Od roku staramy się z mężem o drugie dziecko. Za pierwszym razem od razu zaciążyłam. Teraz doszły problemy zdrowotne... lekarz mówi, by być cierpliwym i się zrelaksować. Kiedy rozpoczęliśmy starania o drugie dziecko okazało się, że cierpię na Hashimoto. Wyniki dopiero od miesiąca są ok. A ja już jestem mocno poddenerwowana i nakręcona, że od roku dziecka nie ma, choć mam świadomość, że dopiero teraz powinnam zacząć "odliczać czas".

Smutna kobieta

fot. istock.com

Nie jestem typem człowieka, który lubi rozmawiać o intymnych sprawach przy kawie. Nie jest to wielki sekret, ale raczej staramy się z mężem unikać tematu. "Kiedy drugie dziecko?" ... "Może kiedyś". Do tej pory udawało nam się wszystkich zbywać, ale w przypływie słabości, wyznałam mojej matce, że od roku się staramy i nic. Jesteśmy blisko, ale wiem, że o pewnych sprawach nie powinnam jej mówić, bo wejdzie mi na głowę. I zaczęło się dopytywanie i zamartwianie. Zupełnie, jakbym mówiąc A zezwalałabym na resztę alfabetu... Choć doprowadza mnie to do szału, to bym to zniosła, znam ją w końcu od 35 lat i wiem, że to z troski... ale ona nie zachowała tego dla siebie...

Usłyszałam, że nigdy nie będę mogła mieć dzieci - przeczytaj przejmujący list czytelniczki

Jak to w rodzinie, ciągle ktoś pyta, kiedy będziemy mieli drugie dziecko, że synek sam się nie może chować... wiec moja matka powiedziała wszystkim, że nie mogę zajść w ciążę. Teraz cała rodzina mi dopinguje. Chciałam to zachować dla siebie. Jestem załamana i chce mi się płakać. Teraz każdy się pyta i che wiedzieć, na jakim etapie jesteśmy... Mam wrażenie, że zaraz zaczną pytać, w jakiej pozycji się kochamy i jak często...

Czy ja przesadzam? A może powinnam się cieszyć z troski najbliższych?

Pozdrawiam, K.

Kochane Mamy, na wasze listy czekamy pod adresem: [email protected] Najciekawsze z nich opublikujemy. 

Komentarze (4)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.06.2020 23:42
Ja serdecznie polecam kontrolę cyklu w domu na monitorze płodności Afrodyta Smart. To jest mały mini mikroskop, na którym wykonuje się badanie ze śliny. Następnie zamieszcza się go na aparacie smartfona (trzeba mieć zainstalowaną darmową aplikację na tel.) i pokazuje się wynik. Kontrola ginekologa to jedno, ale kontrola z poziomu domu to drugie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.06.2020 08:03
Bardzo współczuję. My z mężem również mieliśmy problemy, ale nie z zajściem w ciążę, a jej donoszeniem. Siłą rzeczy ciężko ukryć to przed najbliższą rodzina, że leżysz już kilka dni w szpitalu. Na szczęście byli wyrozumiali, ale informowałam ich o każdym kroku w naszej drodze. Nie pytali, nie rozpowiadali dalej, czekali aż sama będę chciała o tym rozmawiać. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie powiedzenie wprost, że nie chcesz pytań albo powiedz to mamie i niech ona porozmawia z każdym, skoro tak bardzo lubi plotkować.
odpowiedz
mOnia (Ocena: 5) 05.06.2020 05:36
Synek sam się nie może chować? Co to znaczy? Tzn że jest sierota bez rodziców? Od wychowywania są rodzice nie rodzeństwo. A sorry, jak ktoś wali tekst że dziecko się "chowa to tylko o nim świadczy. Idąc tokiem myślenia takich ludzi najlepiej narobić dzieci i niech się chowają jak świnie w chlewie. Jedynak wcale nie ma złego życia
zobacz odpowiedzi (1)
Polecane dla Ciebie