Obowiązki domowe - zamiast czekać, aż was podzielą, lepiej podzielić je między siebie

Polecamy ten artykuł do wspólnej lektury z waszymi partnerami. Wyślijcie im link, przeczytajcie na głos. Może dzięki temu unikniecie kolejnego niedomówienia w kwestii, kto dziś rozwiesza pranie, a kto usypia dzieci.
Obowiązki domowe - zamiast czekać, aż was podzielą, lepiej podzielić je między siebie
fot. istock.com
20.08.2020
Katarzyna Lemanowicz

Sprawiedliwy podział domowych obowiązków często jest problematyczny, zwłaszcza, gdy jedno z partnerów pracuje, a drugie pozostaje w domu z dziećmi. Osoba pracująca może z czasem zacząć traktować dom jak hotel, w którym czekać na nią będą ciepłe kapcie, obiad i telewizor, a od tego już tylko krok do prawdziwej wojny domowej.

Dalej znajdziecie propozycję podziału domowych obowiązków, w przypadku, gdy jedna osoba pracuje poza domem lub gdy pracujecie oboje, ale jedno z was tylko na część etatu.

Obowiązki domowe - jak podzielić je między siebie?

Po pierwsze - pamiętajcie o wzajemnym szacunku. Partner zarabiający poza domem musi zdawać sobie sprawę, że osoba pozostająca w domu z dziećmi wykonuje równie ciężką pracę. Komunikujcie się ze sobą. Być może dobrym pomysłem jest, by osoba pracująca zawodowo przekonała się przez kilka dni, na czym polega praca w domu?

Po drugie - upewnijcie się, że nie tylko podział pracy jest sprawiedliwy. Czas wolny należy się każdemu z was i osoba pracująca poza domem nie powinna po powrocie oczekiwać pełnego relaksu kosztem partnera.

Zobacz więcej: Posiadanie dziecka OKIEM TATY: zmienia się wszystko i nic się nie zmienia!

Podobnie jest z pieniędzmi - ustalcie sprawiedliwe zasady podziału, by osoba niezarabiająca, a przecież również wkładająca wiele wysiłku w waszą przyszłość i szczęście, nie czuła się pokrzywdzona.

Pamiętajcie, że nocne wstawanie do płaczącego malca nie jest obowiązkiem tylko jednej strony. Naturalnie-chirurg-kardiolog przed skomplikowaną operacją musi być wypoczęty, niemniej ciągłe wykręcanie się stresującą pracą nie jest w porządku. Rozwiązaniem może być ustalenie „dyżurów” w weekendy czy inne dni wolne od pracy. Wprowadzenie zasad jest uzależnione od rodzaju pracy, jaką dana osoba wykonuje, od odporności na przerwy w śnie partnera pozostającego w domu ale i od dziecka, które może wymagać większej lub mniejszej uwagi w nocy. Ważne, by obowiązek nocnego wstawania nie spoczywał na barkach tylko jednego z was.

Zwróćcie uwagę czy czas przeznaczony na opiekę nad dzieckiem i obowiązki domowe jest sprawiedliwie rozdystrybuowany. Jeżeli marzycie o kolejnym potomku, lecz ciężko się wam dogadać w powyższych kwestiach, lepiej poczekajcie z kolejną ciążą.

Obowiązki domowe - jak podzielić?

fot. istock.com

Sprawiedliwy podział opieki na dzieckiem

Mamo, dobrze zacznij. Pozwól ojcu, który wprawdzie nie urodził dziecka i nie zajmował się maluchem u zarania, stać się pełnoprawnym i samodzielnym opiekunem waszego Szczęścia. Dopóki nie jest rażąco niezgrabny w tym, co robi lub nie obraża się za czynione mu uwagi (co mogłaś zauważyć jeszcze zanim zdecydowaliście się na potomstwo), pozwól mu się uczyć. Nie musztruj go.

Nawet jeśli twoim zdaniem lepiej dobrałabyś komplet ubrań na spacer dla brzdąca, pamiętaj, że niedobrane kolorystycznie śpiochy i czapka nie zaszkodzą dziecku. Szukaj pozytywów - daj ojcu nawiązywać więź z maluchem. Pozwól mu trzymać butelkę, kąpać, bawić, zabierać na spacer.

Jeśli oboje jesteście w domu, pamiętajcie, że za dziecko odpowiadacie oboje. Jeśli się uderzy lub niebezpiecznie zbliży do schodów - wina nie leży wyłącznie po stronie drugiej osoby, bo „przecież miałaś/eś na niego patrzeć”.

Powinniście równo podzielić czas na wypoczynek, wyjścia z domu czy inne sposoby spędzania wolnego czasu. Po narodzinach dziecka niestety oboje musicie nieco zredukować wasze życie towarzyskie. Kosztowne i czasochłonne hobby również być może będzie trzeba na chwilę odłożyć.

Sprawiedliwy podział obowiązków domowych

Pojawienie się dzieci zapewne zawyżyło standardy porządku i higieny w waszym domu. Możliwe, że jedno z was będzie zmuszone zaprzestać rozstawiania wszędzie pustych kubków po kawie lub pozostawiać cenne rzeczy na wierzchu. Z tego samego powodu druga osoba będzie miała szansę nieco bardziej się zrelaksować.

Sprawiedliwy podział obowiązków domowych

fot. istock.com

Praktyczna zasada: oboje powinniście pracować po tyle samo godzin, po zsumowaniu pracy zawodowej i domowej. To przepis na dobry związek - nie pozwalaj sobie na bezczynność, gdy mąż ma pełne ręce roboty i odwrotnie - on nie leży na kanapie z piwem, pozwalając Ci skakać wokół wszystkiego. Wydaje się to trudne? Cóż, jeśli on/ona jest wobec ciebie uczciwy/a, twój wysiłek się opłaci.

Kilka pomysłów na bardziej sprawiedliwy podział domowych obowiązków

Partner, który ma problem z dostrzeżeniem bałaganu, może potrzebować jakiegoś schematu lub rozpiski. Jeżeli nie zauważa nieporządku lub pomija drobne, stałe zadania, związane z utrzymaniem domu z dzieckiem w czystości, przydzielaj mu większe i bardziej pracochłonne prace.

#1 Rozmawiaj

Usiądźcie, zapoznajcie się z listą codziennych rzeczy do zrobienia i ustalcie, co leży w czyim zakresie. Dzięki temu nie będziesz musiała go więcej nagabywać. Jeżeli któreś z was zauważy, że drugie nie wywiązuje się z przydzielonych zadań, może śmiało zwrócić mu uwagę i spytać, kiedy ma zamiar wykonać swoje obowiązki. Taką listę „rzeczy do zrobienia” wraz z adnotacją, komu zdecydowaliście się poszczególne przydzielić, można zamieścić na korkowej tablicy w kuchni lub przyczepić magnesem do lodówki.

Zobacz więcej: 7 zdrowotnych korzyści wynikających z orgazmu

#2 Dopinguj partnera 

Być może nie sprząta jak Perfekcyjna Pani Domu, ale może dorównuje jej entuzjazmem? Warto ten zapał podtrzymywać.

Większe porządki róbcie, gdy oboje jesteście obecni w domu - wtedy jedno może czuwać nad maluchami, a drugie walczyć z kurzem.

Odgruzujcie dom, określcie zawartość pudeł i opiszcie je. Jeśli ciągle przepychacie zabawki i niemowlęce akcesoria z kąta w kąt, pewnym jest, że wkrótce ogarnie was porządkowa depresja.

Jeśli twój partner dość nieudolnie wykonuje swoje zadania, spróbuj nakłonić go do większych starań. Pamiętaj, by uniknąć złośliwości czy nieplanowanej agresji na rzecz bycia dyplomatyczną: ”Super, że całe pranie z sypialni zniknęło. Trochę szkoda tego kaszmirowego swetra, dobrze jest zerknąć na metkę zanim wrzuci się coś do pralki. Jeśli chcesz, to objaśnię ci oznaczenia. Mimo to, cieszy mnie porządek…”.

A czy w waszym przypadku często zdarza się, że wasi partnerzy wymigują się od dzielenia z wami obowiązków domowych i opieki nad dziećmi? A może macie własne, sprytne i sprawdzone sposoby na owocną i uczciwą współpracę na tym polu? Podzielcie się tym z innymi Supermamami w komentarzach.

Polecane wideo

Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 26.08.2020 14:13
To prawda, obowiązki powinno się dzielić a nie spadać na jedną osobę. U nas tylko nie dzielimy się się odkurzaniem, bo robi to za nas irobot i zmywaniem, bo mamy zmywarkę. Ale wycieranie kurzy, prasowanie, gotowanie, wynoszenie śmieci jest do podziałki. Nikt nie narzeka na te obowiązki.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie