Twój dom opanował chaos? Zadbaj najpierw o siebie!

Twój dom przerodził się w otwarte pole bitwy? W tej wojnie warto zadbać najpierw o siebie, a dopiero potem o dzieci…
Twój dom opanował chaos? Zadbaj najpierw o siebie!
fot. istock.com
28.05.2021
Katarzyna Lemanowicz

Każda mama w sytuacji zagrożenia myśli najpierw o dziecku. Jednak odnajdując analogię w sytuacji zagrożenia w samolocie pamiętasz, kto ma najpierw założyć maskę tlenową? Oczywiście rodzic, bo gdy jemu zabraknie powietrza, nie będzie w stanie pomóc dziecku. Tyczy się to każdej trudnej sytuacji nie tylko, gdy występuje zagrożenie życia. Gdy twój dom opanował chaos i jest nieciekawie, zadbaj najpierw o siebie, by móc pomóc innym!

Jak zadbać o siebie?

Choć chciałabyś, by twoje życie było tylko w jasnych barwach: szczęście radość i sielanka, nie zawsze tak się da. Mając w domu kilku małych domowników dobrze wiesz, że każdy ma swoje zdanie i w pewnym momencie stajesz między młotem a kowadłem. Do tego wszystkiego dochodzą krzyski, szarpanie i rękoczyny. Czasem sprawy się komplikują, a konflikt w obozie się pogłębia. Z niewinnych kłótni rodzi się prawdziwa wojna, w która zostajesz wciągnięta ty. Biedna matka, która musi sobie jakoś poradzić z tą sytuacją.

Chwile takie mogą doprowadzać cię do frustracji z wielu powodów. Z jednej strony jesteś zmęczona po pracy, z drugiej starasz się przekazać dzidziom pewne wartości, a takie zachowania stoją w sprzeczności z tym, co próbujesz im wpoić. Zastanawiasz się, jak to jest, że wychowujesz dzieci w miłości, a wylewają się z nich pokłady agresji. Spirala negatywnych pytań i próba odnalezienia błędu w swoim postępowaniu może cię doprowadzić do wybuchu, złości, a nawet agresji do dzieci. Złość i żal, które się kłębią w tobie, mogą prowadzić do niekonstruktywnych rozwiązań takiej sytuacji. Karanie wszystkich dzieci jednakowo lub szukanie winnego może pogłębić poważny już konflikt. Jak być mądrym rodzicem i nie nakręcać dzieci do dalszej wojny? Pomóż najpierw sobie! Najpierw pomyśl chwilę, co czujesz i czemu to czujesz.

Jak zadbać o siebie?

fot. istock.com

Czy irytacja i frustracja wynikają tylko i wyłącznie z zachowania dzieci?

Czy też z nawarstwienia się innych trudnych spraw np. w pracy, a może z partnerem? A może targa tobą strach, że dzieci się nie kochają, lub jest ci przykro. Warto się zastanowić skąd te emocje. Trudne sytuacje często wyzwalają z nas potrzeby, które zostały niezaspokojone. Uświadomienie sobie i nazwanie tego, co się dzieje z tobą, pomaga lepiej zrozumieć i uspokoić swoje myśli i emocje. Gdy uda ci się to osiągnąć masz większą szanse na empatyczne podejście do konfliktu dzieci, a także łatwiejsze znalezienie rozwiązania konfliktu.

Pamiętaj konflikty między rodzeństwem to próba sił, sposób dotarcia się, okazywanie miłości, czy nauka życia w społeczeństwie. Jakby na to nie patrzyć, konflikty były, są i będą i nie wyeliminujesz ich zapewne w 100%, warto jednak być gotową na to starcie. Postaraj się, by kolejna awantura nie doprowadziła cię do wybuchu. Niech będzie to sytuacja, w której jesteś w stanie wziąć głęboki oddech, oddzielić swoje emocje i porozmawiać z dziećmi.

Takie podejście do trudnej sytuacji może być także pomoce w przypadku twoich dzieci. Niech maluchy powiedzą, jakie emocje czują i co się kryje za wrzaskami i szarpaniem. W ten sposób możesz rozwiązać nie tylko dany konflikt, ale pomóc dzieciom zrozumieć swoje własne emocje i mówić otwarcie o tym, co je zdenerwował, zasmuciło, jakie mają potrzeby i oczekiwania względem siebie. W chwili konfliktu maluchy potrzebują twojego wsparcia dlatego nigdy nie zapominaj, że najpierw musisz zadbać o siebie, by móc pomóc innym.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie