Czego szczerze nienawidzimy w karmieniu piersią?

10 rzeczy, które sprawiają, że matki mają dość!
Czego szczerze nienawidzimy w karmieniu piersią?
fot. istock.com
18.07.2021
Katarzyna Lemanowicz

Dużo się mówi o dobroczynnym działaniu mleka. WHO zaleca, by dziecko karmić do 6. miesiące wyłącznie mlekiem z piersi i robić to jak najdłużej. Jednak karmienie piersią ma swoje cienie. Dowiedz się, co sprawia, że matki mają dość.

Czego szczerze nienawidzimy w karmieniu piersią?

Skręcanie i szczypanie sutków: Maluchy karmione piersią uwielbiają się bawić drugą piersią - ciągnąć, szczypać, szarpać. Nie dość, że jest to irytujące, to potrafi być naprawdę bolesne. Ustalenie granicy: tu jemy - a tu się nie bawimy u malucha jest bardzo ciężkie.

Pełen pęcherz: Nie raz się zdarza, że maluch usypia przy piersi, a odłożenie dziecka graniczy z cudem. Zmęczona matka, mimo że wie, że to nie najlepszy pomysł będzie czekać, aż maluch się wyśpi w bezruchu, by tylko mieć chwilę spokoju... gorzej, jeśli znacznie wzywać potrzeba. Znasz to uczucie?

Dziecko uwieszone na bluzce: Większe maluchy, wiedza dokładnie czym są piersi i gdzie jest mleko i potrafią się wieszać na ubraniu, szarpać za bluzkę, a nawet same dobierać się do piersi, nawet gdy matka nie ma zamiaru karmić malucha. Jak się dziecko uprze, masz wrażenie, że zaraz podrze twoje ubranie.

Pragnienie: Karmienie piersią niesamowicie wzmaga pragnienie i zawsze wtedy okazuje się, że butelka z wodą jest daleko. O ile jest w zasięgu wzroku, możesz jeszcze próbować powoli się przesuwać i gimnastykować, by stopą przysunąć ją do siebie. I niestety, ile razy byś sobie nie obiecywała, że naszykujesz butelkę z wodą, kończy się, że ty usychasz z pragnienia, a maluch zajada.

Nieustanne karmienie piersią - czy to dobrze?

Świeżo upieczone mamy szybko się przekonują, że malucha trzeba karmić w zasadzie nieustannie. Niektóre mamy nawet się zastanawiają, czy na pewno dziecko tak powinno mieć. Nie ma w tym nic "nienormalnego", ale staraj się mieć pilota zawsze w zasięgu ręki.

Karmienie piersią

fot. istock.com

Zobacz więcej: Jak pracodawca, partner i rodzina mogą wspierać karmiącą mamę?

Przecieki: Jak bardzo byś się nie starała, nie da się uniknąć przecieków. Jak nie nawał mleczny, to pomylona pierś albo pierś zgnieciona przez sen nie wytrzymała i zalane jest dosłownie wszystko. Pół biedy jak dzieje się to w domu, gorzej jak masz iść przez miasto z wielką plamą od mleka.

Niewygodne pytanie dotyczące karmienia piersią

Czy długo masz zamiar karmić piersią? Czy przesypia noce? Ile razy w nocy je? Czy karmisz publicznie? Czy to nie boli? A jak maluch dostanie zębów, będziesz dalej karmić? A kiedy mąż odzyska twoje cycki? i tak dalej...

Zapalenie piersi - jak sobie poradzić?

Zaczerwieniona i bolesna pierś, a mama czuje się tak, jak przy grypie - jest osłabiona, bolą ją mięśnie i głowa, zwykle ma też wysoką gorączkę i dreszcze. Do tego popękane sutki - to naprawdę boli!

Małe ząbki: Na pewno maluch nie robi tego złośliwie, może ząbkowanie boli, może to przez pomyłkę, ale każdemu maluszkowi zdarza się czasem ugryźć mamę, a ból jest niedoopisania!

Seks ociekający... mlekiem: Pomijając fakt, że dotykanie nabrzmiałych piersi wypełnionych mlekiem niekoniecznie jest seksowne dla kobiety, to wyobraź sobie, że niektóre kobiety "strzelają" mlekiem, gdy się podniecą. To dopiero "seksowne".

I jak tu nie kochać karmienia piersią?

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie