My rodzice uwielbiamy kłamać!

O to najpopularniejsze rodzicielskie "nieprawdy"!
My rodzice uwielbiamy kłamać!
fot. istock.com
12.07.2021
Katarzyna Lemanowicz

Rodzicielstwo to nie tylko obowiązki i ciężka praca, to także wyścig, który każdy chciałby wygrać. I choć nikt nie wie, jaka jest nagroda, każdy upiera się, że jego maluch jest najzdolniejszy, przesypia całe noce, nie płacze, nie ogląda telewizji, jest najgrzeczniejszym dzieckiem na świecie... Tyle że zazwyczaj dzieje się to tylko w wyobraźni rodzica. O to, co w rozmowach między rodzicami zazwyczaj nie jest prawdą i powinnaś puścić te rewelacje mimo uszu.

Najpopularniejsze, rodzicielskie kłamstewka

Mojemu dziecku zęby wyszły bezboleśnie: a ty zaczynasz się zastanawiać, czy z twoim dzieckiem jest wszystko ok, skoro tak cierpi przy każdym ząbku. Pomyśl, jak bolesne jest wyżynanie ósemek i będziesz znała odpowiedź.

Moje dziecko nigdy nie miało smoczka: mimo że bezsmoczkowe wychowanie ma swoich zwolenników, jest to wynalazek idealnie “zatykający” małą buzię. Rodzice nie zawsze chcą się przyznawać, że w domowym zaciszu, czy samochodzie pozwalają sobie na takie "wspomaganie".

Moje dziecko już dawno się odpieluchowało: często oprócz tego rodzice “zapominają” wspomnieć, że dziecko nadal śpi w pieluszce, a na nocnik sadza mama, a nie maluch sam biegnie. Nauka korzystania z nocnika jest dużym wyzwaniem i zazwyczaj długim procesem. Nie przejmuj się, gdy ktoś opowiada, że im się udało z dnia na dzień.

Zobacz więcej: Matki siedzą non stop na Facebooku - co z tego wynika?

Mama i dziecko

fot. istock.com

Moje dziecko zasypia samo w swoim łóżeczku: i to zapewne tuż po godz. 19. A ty znowu czujesz się gorsza i zaczynasz się zastanawiać, jak to się dzieje, że wy lądujecie w sypialni dopiero o 22. Otóż zostawienie płaczącego dziecka w łóżeczku nie jest usypianiem, wielu rodziców nie widzi tej subtelnej różnicy. Jeśli macie swój rytuał usypiania, nawet jeśli maluch usypia przytulony do mamy i nie jest to w łóżeczku, ważne by efekt był osiągnięty a obydwie strony zadowolone.

Moje dziecko nigdy nie spało z nami w łóżku: jasne! Ilekroć słyszysz taki teks, czujesz się złą matką? Tyle że po pierwsze w spaniu z dzieckiem, które ma złą noc, a ty padasz na nos, nie musi być nic złego. Po drugie twój rozmówca zapewne mija się z prawdą. Choroba, skoki rozwojowe, ząbkowanie, najzwyklejsza potrzeba bliskości sprawiają, że maluchy upominają się o bliskość także w nocy. I nawet jeśli twój rozmówca mówi prawdę, to zapewne zapomniał wspomnieć, że za to nosił malucha całą noc na rękach, albo usnął z maluszkiem w fotelu.

Moje dziecko umie się sobą zająć: owszem warto przyzwyczajać dziecko do samodzielnej zabawy, nie oznacza to jednak zabawy samotnej pozbawionej opieki. Więc jeśli rodzic opowiada, że może zrobić tyle rzeczy, bo ma samodzielne dziecko, albo kłamie albo nie ma wyobraźni co dziecko pozostawione same sobie może zrobić.

Moje dziecko nie ogląda bajek: tak, szczególnie gdy maluch budzi się bladym świtem, każdy rodzic ochoczo wstaje i leci się bawić z maluchem. Rodzic, który nigdy nie uległ takiej pokusie, albo nie ma telewizora, albo w ogóle nie potrzebuje snu.

Moje dziecko już dawno mówi "mama": oczywiście! A czy twój rozmówca słyszał o czymś takim jak gaworzenie? U jednego to będzie gu-gu- u innego da-da a jeszcze innego ma-ma. Rodzice są sobie w stanie wmówić wszystko, by tylko móc się pochwalić. Tymczasem między świadomym wołaniem mamy a trenowaniem aparatu mowy jest stanowcza różnica. Pamiętaj też, że każdy maluch zaczyna mówić w swoim czasie i w swoim tempie.

A wy drogie Mamusie czasem też koloryzujecie rzeczywistość?

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie