Czy ktoś pokocha mnie i moją córeczkę? - list czytelniczki

Dorota od pięciu lat jest mamą małej Nadii. To pogodna dziewczynka, której nie się nie lubić. Niestety mężczyźni na wieść o dziecku uciekają gdzie pieprz rośnie...
Czy ktoś pokocha mnie i moją córeczkę? - list czytelniczki
fot. istock.com
09.07.2020

Mam 25 lat i kilka złych decyzji za sobą. Ale kto z nas nie ma na koncie błędów przeszłości? Dziś mam skończone studia, zaczęłam pracę, mam kochaną córeczkę, Nadię, a jedyne czego mi brakuje do szczęścia to mężczyzna u boku

Czy ktoś pokocha mnie i moją córeczkę? - list czytelniczki

Ojciec Nadinki zostawił mnie, kiedy jeszcze byłam w ciąży. Nie obchodzi mnie on, nie chcę nawet dostawać od niego alimentów, dobrze radzę sobie sama. Ale nie ukrywam, że kochający facet u boku jest mi potrzebny, bo jestem kobietą - brakuje mi czułości i poczucia bezpieczeństwa.

Niestety doświadczenia kilku ostatnich lat są dla mnie dołujące. Obecność dziecka w życiu kobiety jest odwrotnością afrodyzjaka. Faceci, kiedy słyszą, że muszę wracać do córeczki, dosłownie uciekają gdzie pieprz rośnie.

Jeden nawet spotykał się ze mną przez dwa miesiące, ale nie przeszedł ostatecznego testu. Pamiętam jak dziś, kiedy rano, po nocy spędzonej u mnie, po śniadaniu zjedzonym ze mną i Nadią, powiedział  wychodząc, że nie da rady pokochać cudzego dziecka i bardzo mu przykro… To mnie było przykro. 

Zobacz więcej: Samotna w ciąży - Czy to powód do płaczu?

Żeby było jasne, kocham moją córeczkę nad życie! Jest moim najdroższym promyczkiem, a jej obecność zmobilizowała mnie do wzięcia się w garść, skończenia studiów i znalezienia pracy. Daję sobie radę finansowo i od mężczyzny nie oczekuję sponsoringu, ale wsparcia duchowego. Niestety niewielu chyba jest śmiałków, zdolnych podjęcia się roli przyszywanego ojca.

Wszyscy patrzą egoistycznie, myślą tylko o sobie i chyba brzydzą się cudzego dziecka. A czym ja się różnię od innych kobiet? Czy przez to, że jestem matką, jestem gorsza?

Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 09.07.2020 12:06
A ja rozumiem mężczyzn, którzy nie chcą się wiązać z kobietą z dzieckiem. Mają do tego prawo. Sama też bym się nie zdecydowała na związek z mężczyzną, który ma dziecko. Dla mnie rodzina to świętość. Jeżeli nie potrafiłeś rozwiązać problemów z matką czy ojcem swojego dziecka (na które oboje się zdecydowaliście lub zdecydowaliście utrzymać ciążę) to jak mają zamiar utrzymać związek z osobą, z którą tego dziecka nie mają. Do tego dziecko to ogromne zaangażowanie. Dlatego nie, nie, nie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że różnie życie się układa, ale nie sypiam bez zabezpieczenia z facetem, który nie nadaje się do związku, a tym bardziej do bycia ojcem.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie