Seks po ciąży. Czy łatwo jest rozpocząć współżycie po porodzie?

Seks po porodzie jest czasem taki, jak ten "pierwszy raz".
Seks po ciąży. Czy łatwo jest rozpocząć współżycie po porodzie?
fot. istock.com
16.09.2021
Katarzyna Lemanowicz

Ciąża bardzo zmienia życie kobiety. W jej ciele rośnie dziecko, wszelkie działania podporządkowuje zdrowemu rozwojowi maluszka. Zazwyczaj przyszła mama rezygnuje z używek, dba o siebie, nieco spokojniej traktuje pracę zawodową, i – jak to się mówi – „zwalnia” tempo życia.

Seks po ciąży. Czy łatwo jest rozpocząć współżycie po porodzie?

Razem z partnerem oczekują chwili, w której będą mogli wziąć swoje dziecko w ramiona, przytulić. Staną się rodzicami pełną gębą. Przygotowują się do nowej roli, rozmawiają z bardziej doświadczonymi w tej materii znajomymi, czytają poradniki, szukają informacji w internecie.

Powyższe działania dotyczą również seksu. Przyszli rodzice upewniają się, czy mogą współżyć, a jeśli tak – w jaki sposób to robić, aby było miło dla nich, ale bezpiecznie dla maluszka. Oczekiwanie na dziecko to czas pełen czułości, a przytulanie sprzyja przeradzaniu się takiej chwili w jeszcze bardziej intymną. Szczególnie, że w ciąży kobieta czuje się niezwykle kobieco... choć czasem jak wieloryb, ale jednak kobieco. Cóż może być bardziej kobiece od noszenia w swoim łonie dziecka? Biust jest pełniejszy, a brzuch – chodzi o ten wystający, prezentowany z dumą - w pełni „usprawiedliwiony”. Więc większość mam nie ma kompleksów. Panowie z kolei czasem są zadziwieni rozmiarami brzuszka, ale raczej nie narzekają. Szczególnie, że partnerki w ciąży stają się bardziej wrażliwe na dotyk na skutek zwiększonego ukrwienia narządów, co oznacza jeszcze więcej przyjemności dla obojga.

A potem przychodzi ta długo oczekiwana chwila, kiedy dziecko pojawia się na świecie. I zaczyna się... jazda bez trzymanki! No niby wszyscy mówili, że świat się wywróci do góry nogami. Uprzedzali, że będą bezsenne noce, huśtawka nastrojów, kolki, i że bycie rodzicami to cudowna sprawa, ale mająca też ciemne strony. Ale żeby aż tak?

Seks po porodzie - jak wrócić do aktywności?

No dobra, nie ma co straszyć. Jak się rodzice po kilku dniach ogarną, to w sumie nie jest tak źle. Ten pokarm, co to go nie było, teraz leci sam. Mamusi wystarczy szepnąć do ucha: „mleko”, a kraniki pracują pełną parą. Nawet, jeśli dziecka nie ma w pobliżu. Zmiana pieluchy to już pikuś, a tak poza tym to dziecko już niewiele potrzebuje, bo głównie je i śpi, czasem płacze, ale umiemy już rozpoznawać powody i temu zaradzić. Ono też się ogarnęło.

Zobacz więcej: Dlaczego mężczyźni zdradzają kobiety w ciąży?

No to powolutku zaczyna kiełkować myśl, że może już pora... No, może już by tak można było... No, kto to wie... Przytulić się? Ale czy już można?

Taka myśl zaczyna chodzić po głowach świeżo upieczonych rodziców zazwyczaj kilka tygodni po porodzie. Szczególnie, że magiczne słowo „połóg”, które okazuje się gorszym koszmarem niż sam poród, właśnie tyle trwa. O ile wszystko przebiega standardowo, to po połogu można rozpocząć nowy etap życia intymnego.

Seks po porodzie

fot. istock.com

Seks po porodzie - ginekolog prawdę powie

Panowie zazwyczaj mają mniej przemyśleń niż kobiety, po prostu działają, albo pytają partnerki, czy już lekarz ginekolog wyraził zgodę. Czasem nawet pytają, czy partnerka ma ochotę na seks.

Mamy z kolei są niewyspane, zmęczone, nie zawsze mają poczucie, że „ogarniają” nowe życie. A skoro czują się wyczerpane, to i mniejsza  w nich ochota na igraszki z partnerem. Do tego dochodzą buzujące hormony, które wprowadzają huśtawkę nastrojów, obniżają libido i jeszcze – jakby tego było mało – ograniczają pracę gruczołów, odpowiedzialnych za produkcję śluzu w pochwie. Można się tu poratować specjalnymi kremami czy żelami nawilżającymi, ale do tego trzeba się przygotować i odpowiedni środek nabyć. Tymczasem świeżo upieczona mama jest tak zajęta dzieckiem, że jeśli już się wyrwie do sklepu, to raczej po niezbędne do życia środki, a nie jakieś tam luksusy. Poza tym gdzie tu spontaniczność?

To wcale nie wszystko. Kobieta po porodzie nie wie, czy seks nie będzie dla niej zwyczajnie w świecie bolesny. Na dodatek ciało po ciąży jest inne. Ten brzuszek już usprawiedliwiony nie jest, a przecież został. Piersi są okropnie wrażliwe, na dodatek samoistnie leci z nich mleko. Mało romantyczne. Te rozstępy też uroku nie dodają. I ogólnie wygląd ciała kobiety może stać się źródłem jej kompleksów. Dlatego tatusiowie powinni zapewniać swoje partnerki, że są dla nich tak samo atrakcyjne, pomóc im odzyskać pewność siebie. Dla dobra wszystkich.

To wszystko powoduje, że nawet jak ochota na współżycie się pojawia, wyrastają te wszystkie przeszkody. Na początku wydają się nie do przeskoczenia. Stopniowo jednak chęć dojrzewa i wtedy... Zazwyczaj obydwoje rodziców czują się trochę jak przed „pierwszym razem”. Warto wówczas porozmawiać o tym, mimo wszystko jednak zaplanować (m.in. zakupić odpowiedni żel, na wszelki wypadek), a w każdym razie być przygotowanym, żeby jak dogodna chwila się zdarzy – móc działać. Jeszcze jednym elementem układanki będzie ewentualne zabezpieczenie przed kolejną ciążą. Skoro mamy iść na całość, zastanówmy się, czy jesteśmy gotowi zostać rodzicami ponownie. Teoretycznie na początku macierzyństwa prawdopodobieństwo zajścia w kolejną w ciążę, szczególnie przy karmieniu piersią, duże nie jest. Ale się zdarza. Dlatego o to również warto zadbać wcześniej, żeby we właściwej chwili nie sparaliżowało to rodziców.

Zobacz więcej: Rodzicielski seks - trzy minutki i po wszystkim?

Jak widać, sprawa powrotu życia intymnego świeżo upieczonych rodziców jest skomplikowana. Choć opisywane tutaj kwestie dotyczą sytuacji, gdzie wszystko przebiega zdrowo i bez komplikacji medycznych! Łatwo sobie wyobrazić, co się dzieje w związku, w którym są jakieś dodatkowe elementy układanki, które trzeba uwzględnić. Jeśli kobieta miała nacięte krocze, lub rana po cesarce źle się goi, albo dziecko jest chore – istnieje mnóstwo względnych, które jeszcze bardziej komplikują i tak te niełatwe sprawy...

Kiedy już wreszcie przychodzi magiczna chwila, partnerzy się przełamali, to sama chwila rozkoszy... jest nie mniej stresogenna! Dlaczego? Ponieważ to pierwszy raz, kiedy dziecko jest obok. Czy się nie obudzi, jak baraszkującym rodzicom się zdarzy jakiś głośniejszy dźwięk? Czyli komplikacji ciąg dalszy. Dzieci w rodzinie często oznaczają mniej spontaniczny i lepiej zaplanowany seks. Raczej „korzysta się” z chwili, kiedy dziecko śpi. Gra wstępna może się ograniczać do stwierdzenia „chodź, już możemy”. Poza tym nigdy nie wiadomo, ile maleństwo będzie spało, więc może lepiej się pospieszyć? Zresztą niewyspani rodzice też chętnie się zdrzemną – to może tym bardziej warto się pospieszyć? To wszystko odziera chwile intymności z romantyzmu, ale na pocieszenie dodam, że z czasem jest coraz łatwiej i można spokojnie wrócić do ulubionych igraszek łóżkowych.

Polecane wideo

Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
Marta (Ocena: 5) 08.10.2021 13:19
Z wielu różnych względów nie jest łatwo. Mi trochę czasu zajęło dojście do siebie po porodzie. Zmęczenie, nieprzespane noce też robią swoje. A jak już mogliśmy się kochać to stresowałam się przed wpadką. Planujemy rodzeństwo dla Lenki, ale za jakiś czas. Dlatego zaczęłam stosować antykoncepcję, belarę konkretnie. Seks jest teraz super, daje nam obojgu duuużo przyjemności.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie