Baby blues. Nie taki diabeł straszny... - Jak sobie poradzić w tym trudnym okresie?

Burza hormonów pogarsza nastrój.
Baby blues. Nie taki diabeł straszny... - Jak sobie poradzić w tym trudnym okresie?
fot. istock.com
09.06.2020
Katarzyna Lemanowicz

Jeśli tylko zdasz sobie odpowiednio wcześnie sprawę, że baby blues to stan bardzo typowy i zdarza się praktycznie każdej kobiecie po porodzie (80% świeżo upieczonych mam ma ten problem), potworowi temu nie dasz się tak do końca obezwładnić.

Baby blues - jak sobie z nim poradzić?

Nie oszukuj się, że urodzenie dziecka to wydarzenie jak każde inne. Absolutnie nie. Przyjście na świat potomka to gwałtowna i radykalna życiowa zmiana i próba przywyknięcia do nowej sytuacji ma prawo napotkać opór psychiczny.

Musisz wiedzieć, że główną przyczyną baby blues są wahania hormonalne, a prawdę mówiąc totalna burza hormonów jaka przechodzi przez Twój organizm w okresie połogu. I po prostu trudno go, zwłaszcza w naszej szerokości geograficznej i kulturze, uniknąć.

Ciekawostką niech będzie, że w Afryce i Ameryce Południowej kobiety w ogóle nie przechodzą takiego stanu, a to dlatego, że w krajach tych kontynentów zupełnie inaczej niż u nas wygląda inicjacja macierzyństwa. Młodym mamom towarzyszą i pomagają wejść w nowy etap życia, niemalże na zasadzie rytuału, ich własne matki, babcie, starsze siostry. Natomiast my, Europejki, zazwyczaj zostawione jesteśmy z dzieckiem same sobie w imię samodzielności, niezależności i nowoczesności.

Baby blues - objawy

fot. istock.com

Baby blues - kiedy pierwsze objawy?

Baby blues (smutek poporodowy, matczyna melancholia) pojawia się zwykle około 3 – 5 dnia po porodzie i nie powinien trwać dłużej niż dwa tygodnie. Często pojawienie się go zbiega się z nawałem mlecznym. Baby blues nie ma nic wspólnego z depresją poporodową, ale jego objawy, jeśli się pogłębiają i niebezpiecznie przedłużają, mogą depresję zwiastować. Wówczas niezwłocznie poproś o pomoc lekarza, zgłoś się do psychologa. Nie bagatelizuj sprawy. Trzeba wtedy zrobić badania (poziom hormonów, w tym hormonów tarczycy) i pomyśleć możliwie najmniej inwazyjnym dla Ciebie i dziecka leczeniu.

Zobacz więcej: Kiedy rodzi się dziecko cała uwaga jest skupiona na nowo narodzonym człowieku. A co ze świeżo upieczoną mamą? Dowiedz się czego tak naprawdę jej potrzeba.

Z baby blues można sobie doskonale poradzić bez ingerencji lekarza. Nie jest to trudne zwłaszcza, gdy ma się przy sobie ukochaną osobę, a także wsparcie bliskich, np. swojej mamy, siostry lub przyjaciółki.

Objawy baby blues to wszechogarniające uczucie bylejakości, bezradności, zmęczenia i irytacji. Czujesz, że wraz z narodzinami dziecka coś, nie do końca wiesz co, odeszło i już nie wróci, że już nic nie będzie takie jak kiedyś. Wydaje Ci się, że karmienie i przewijanie to jakaś matnia i że wpadłaś przy tym w pętlę czasu. Że to dziecko już będzie takim tłumoczkiem zawsze, że nigdy nie nawiąże z Tobą kontaktu, a Ty padniesz przy przewijaku trupem i świat się skończy.

Patrzysz w lustro – płaczesz (przecież przed porodem byłaś w ciąży i byłaś gruba, a teraz jesteś tylko gruba), patrzysz na męża – płaczesz (kiedy wreszcie wtulę się w ciebie i zasnę, jak przedtem), patrzysz na dziecko – płaczesz (jestem fatalną matką, pewnie wszystko robię źle). I masz wyrzuty sumienia, że jesteś smutna, że dziecko wzbudza w tobie litość, a nie uczucie szaleńczej miłości.

Smutek poporodowy

fot. istock.com

Sposobów na radzenie sobie z poporodowym smutkiem jest tyle, ile kobiet, które przez to przeszły, ale w wielu poradnikach można znaleźć kilka uniwersalnych rad:

  • ogranicz wizyty krewnych w szpitalu i w domu, jeśli Cię irytują, a jeśli poprawiają Ci humor, poproś o nie;
  • jeśli potrzebujesz totalnej samotności, także nie rezygnuj z niej; odpoczynek z samą sobą, zwłaszcza w okresie poporodowym, może Ci pomóc; niech mąż zabierze maleństwo na spacer, a ty weź ciepły prysznic, zrób sobie kawę zbożową i poczytaj jakąś lekką prasę, ale najlepiej zrobisz, jak się po prostu zdrzemniesz, bo niewyspanie pogłębia uczucie beznadziejności;
  • pozwól sobie pomóc i nie wstydź się o pomoc prosić; dziel się opieką nad dzieckiem z mężem, niech ktoś przyniesie Wam obiad, kto inny posprząta czy zrobi zakupy; nie musisz i nie powinnaś wszystkiego robić sama; 
  • stosuj dobrą dietę; unikaj cukru, zwłaszcza czekolady, bo o ile w innej sytuacji poprawia nastrój, to w przypadku baby blues może wyzwolić depresję;
  • dbaj o swój wygląd; ściągnij rano piżamę, zanim mąż wyjdzie do pracy weź prysznic (mąż będzie miał wtedy oko na dziecko), noś biustonosz dobrze podtrzymujący piersi, ubierz się w coś wygodnego, ale w wesołym, twarzowym kolorze i zrób lekki makijaż; dobry wygląd pomoże Ci dobrze się poczuć;
  • jeśli czujesz się na siłach i jest to możliwe, postaraj się wyjść z domu, choć na godzinę; może to być spacer, może to być obiad lub kolacja w restauracji albo wypad na zakupy, najlepiej z koleżanką;
  • kiedy tylko będzie już można, zacznij ćwiczyć – wysiłek fizyczny świetnie wpływa na poprawę nastroju, bo podczas ruchu wyzwala się hormon szczęścia – endorfina;
  • spotykaj się z ludźmi, dobrze zrobią Ci pogaduchy z innymi świeżo upieczonymi mamami;

Rada nie w tonie wprost z poradnika, ale od serca SuperMamy, dotyczy spania z dzieckiem. O ile nie można w stu procentach poprzeć pomysłu spania z niemowlęciem w jednym łóżku, to postawienie łóżeczka w sypialni, przy małżeńskim łożu, jest rozwiązaniem nie tylko wygodnym, ale także dobrze wpływającym na psychikę świeżo upieczonej mamy. Śpisz obok męża, przytulasz się do niego w nocy, ale masz wciąż dzidziusia na oku, a przy okazji dzielisz się tym ciężarem wsłuchiwania w oddech maleństwa z partnerem (doświadczone mamy wiedzą o czym tu mowa).

Baby blues - jak długo trwa?

Pamiętaj, baby blues może trwać nawet przez dwa tygodnie po porodzie. Kiedy jednak przedłuża się i mimo ogromnego zmęczenia masz problemy ze snem, nie masz apetytu i zdarzają Ci się myśli samobójcze i agresja w stosunku do dziecka – natychmiast zgłoś się do lekarza. Jeśli sama nie masz na to siły, powiedz mężowi lub przyjaciółce o tym co czujesz, oni na pewno zrobią wszystko, byś otrzymała pomoc.

Drogie SuperMamy! Jakie macie sposoby na radzenie sobie z matczyną melancholią? Jeśli miałyście lub macie podobny problem i chciałybyście podzielić się swoim doświadczeniem, czekamy na wasze e-maile pod adresem [email protected]

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie