Białe Boże Narodzenie 2025? Takiego grudnia nie pamiętają nawet najstarsi górale
Białe Święta już od dawna znamy tylko z piosenek. Na Mazowszu w Wigilię ostatni raz śnieg padał, a właściwie prószył w 2018 roku. Termometry pokazywały jednak 2 st. C, więc do ziemi białego puchu dolatywało niewiele. W 2020 roku w Święta był siarczysty mróz, ale nie padał śnieg. I to w sumie tyle z zimowych wspomnieć z ostatniej dekady. Czy w 2025 roku na święta będzie śnieg?
Jeszcze kilka dni temu meteorolodzy zapowiadali obfite opady śniegu w pasie od Suwałk, przez północne Mazowsze, aż po południową Wielkopolskę. Jednak dziś już wiemy, że na śnieżyce 3 grudnia nie ma co liczyć. Chłodne powietrze "uciekło" na północ, wyparte przez zgniły wyż znad Rosji. W efekcie o poranku witają na nieomal w całym kraju gęste mgły, chmury, temperatury powyżej zera i zero opadów.
W bieżącym tygodniu się to nie zmieni. Maksymalne temperatury mogą osiągnąć nawet 9 stopni. Jednak na słońce ani na śnieg, póki co nie ma co liczyć. To niestety idealna pogoda do rozsiewania się wirusów. A co z "bestią ze wschodu"?
Amerykańskie modele pogodowe wskazują, że chłodne powietrze dotrze do Polski w połowie grudnia. Nie będzie co prawda siarczystych mrozów, ale może się zrobić wystarczająco chłodno, abyśmy zobaczyli za oknem śnieg. Wszystko wskazuje więc na to, że około 13 grudnia, może się nieco zabielić.
Najintensywniejsze opady śniegu są spodziewane w rejonach górskich, ale też na wschodzie. Na biały puch mogą też liczyć mieszkańcy Warmii i północnej części Mazowsza. Według tego modelu jeszcze w grudniu są spodziewane opady na przeważającym obszarze Polski. Mówimy o śnieżycach i ochłodzeniu, które w centralnej części kraju mogą przynieść przyrost pogody śnieżnej do 30 cm.
Początek tej białej zimy prognozowany jest na... 28 grudnia. Jednak z racji na ryzyko błędu, jakim obciążone są prognozy długoterminowe, możemy wciąż mieć nadzieję, że śnieg przyjdzie w tym roku na czas.