Jak spędzić urlop z rodziną i nie zwariować?

Wakacje i urlop to wyczekiwany przez większość z nas czas w roku.
Jak spędzić urlop z rodziną i nie zwariować?
11.07.2023
Katarzyna Lemanowicz

Tymczasem dla niektórych spędzenie dwóch czy trzech tygodni non stop ze swoimi najbliższymi to istna udręka. Dlaczego tak się dzieje i jak sobie z tym poradzić pytamy Krzysztofa Rusiniaka z Centrum Psychologicznego Good Life, psychologa z ponad 20-letnim doświadczeniem.

Jak spędzić urlop z rodziną i nie zwariować?

Zacznijmy od początku: jakie znaczenie dla relacji w rodzinie ma wspólny urlop?

Krzysztof Rusiniak: Bycie razem to poznawanie się, pogłębianie relacji, wspieranie oraz współdzielenie się tym, co mamy. Od wspólnych posiłków, po radość, miłość, wsparcie w pokonywaniu trudności czy zdobywaniu nowych umiejętności. Bycie razem sprzyja dostrzeganiu i zauważaniu: "Widzę cię synu czy córko, widzę was rodzice. Jesteśmy dla siebie ważni, bliscy".

Dlaczego zatem dla niektórych rodzin wspólny urlop to istny koszmar?

Powodów takiej sytuacji może być nieskończenie wiele. Każda rodzina jest inna, funkcjonują w niej różne zależności, zasady, akceptowane są zróżnicowane normy i zachowania. Niestety, niekiedy podczas wspólnych wakacji wychodzą na powierzchnię nagromadzone przez cały rok problemy, czy nieomówione sprawy, niewypowiedziane żale i pretensje. Nie bez znaczenia jest także fakt, że na co dzień za mało jest w rodzinach czasu na pogłębione rozmowy o wzajemnych oczekiwaniach i uczuciach, czy zwykły międzyludzki dialog.

Co najczęściej jest tym zapalnikiem czy też wyzwalaczem?

Może będzie to zaskakujące, ale często okazuje się, że nie wszyscy w rodzinie potrafią… odpoczywać. Część zabiera ze sobą pracę i nadrabia zaległości zawodowe, inni nie chcą albo nie mogą oderwać się od niezałatwionych spraw, codziennych trosk i kłopotów i "obdarowują" nimi pozostałych członków rodziny, co zwykle najpierw spotyka się z oporem, a potem niejednokrotnie prowadzi do konfrontacji, a nawet kłótni.

Ponadto planowanie urlopu to dla niektórych po prostu zarezerwowanie pobytu w jakimś ładnym miejscu, tyle że bez zapytania reszty rodziny: “Co wy na to?”. I finał jest taki, że oczekiwania i potrzeby się rozjeżdżają i ciężko to uratować – nawet pobytem w pięciogwiazdkowym hotelu, bo część rodziny wolała przecież jechać pod namiot, tyle że nikt tego z nimi nie skonsultował.

Zwykle to nie dzieci rezerwują pobyt, zatem rozumiem, że z pana doświadczenia wynika, że rodzice nie rozmawiają z dziećmi o tym, czego one w kontekście wyjazdu wakacyjnego chcą?

Na pewno znaczna część rozmawia – ciężko mi tu podać jakąś statystykę, ale zaryzykuję tezę, że większość rodzinnych urlopów się jednak udaje. Myślę, że kluczem do sukcesu jest pozwolenie sobie na luz i pozbycie się nadmiernych oczekiwań względem dzieci, małżonków, partnerów, rodziców. Dajmy sobie i innym szansę by odpocząć i odpuśćmy batalie o kwestie obiektywnie mało istotne.

To, o czym warto pamiętać to fakt, że dla dzieci wakacje są czasem wolnym od obowiązków szkolnych i oznaczają czas przygód, beztroski, rozluźnienia, poznawania nowych kolegów oraz mierzenia się z sobą samym w nowych okolicznościach. Z kolei dla rodziców urlop oznacza czas wolny od pracy, ale nie od bycia rodzicem. Już samo to może być źródłem niezadowolenia, zmęczenia i frustracji podczas wakacji i dosyć łatwo może wygenerować konflikty oraz emocje, z którymi nie zawsze sobie radzimy.

Kiedy urlop okazał się męczarnią czy relacyjną katastrofą jak sprawić, by rodzina chciała jeszcze kiedyś ze sobą wyjechać?

Podstawą jest rozmowa na temat wcześniejszych doświadczeń. Bez oceniania i krytyki czy zaprzeczania emocjom innych. Celem jest rozładowanie nagromadzonego napięcia, lęków, złości. Sprawdźmy, jak reszta rodziny odebrała wspólne bycie, czego w związku z tym doświadczyli. Dzięki temu możemy dowiedzieć się, co możemy ulepszyć, czego nie robić, a co było dobre i jak możemy to wzmocnić. Dobrze jest to zrobić podczas planowania kolejnych wspólnych wakacji, wykorzystując jako pretekst wspólne oglądanie zdjęć, a później powtórzyć takie ćwiczenie jeszcze raz, tuż przed kolejnym wyjazdem. To ważne, bo nasze doświadczenia spędzania wolnego czasu z bliskimi i to, czy było to dla nas przyjemne, czy nieprzyjemne, będą determinowały jaki model spędzania wolnego czasu będziemy realizować lub dążyć do jego realizacji.

Czy do urlopu z rodziną da się przygotować?

Tak. Już w pierwszej fazie, planując wakacje, pożądane jest, aby wszyscy byli uczestnikami tego planowania: gdzie, kiedy, po co? Wtedy czujemy, że zaplanowaliśmy wyjazd wspólnie. Łatwiej jest potem wraz z całą rodziną przygotować wyjazd, spakować się, pomagać sobie i cieszyć się tym. A równocześnie gasić wybuchające podczas wyjazdu złe emocje czy “pożary”.

 A co zrobić, gdy nasze, dajmy na to nastoletnie już dziecko, staje okoniem i mówi, że nie chce z nami jechać na urlop?

To ludzkie i zupełnie naturalne, że mamy potrzebę odpoczynku od siebie. I co wielu rodzicom bardzo trudno na początku zaakceptować - jest to dobre. Nie tylko jednak dzieci chcą odpocząć od towarzystwa rodziców, bo to działa w dwie strony i naprawdę można to dobrze zorganizować. Nastolatki nie chcą spędzać wolnego czasu z bliskimi - to grupa rówieśnicza staje się ważniejsza, co mieści się w normie wiekowej. W przypadku nastolatków to przede wszystkim rodzice muszą odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego trudno im zaakceptować wybór dziecka albo dlaczego chcemy, by spędziło z nami więcej wolnego czasu? Pomocna jest otwarta rozmowa z dzieckiem, przedstawienie naszych potrzeb, ale i usłyszenie potrzeb swojego dziecka. Wzajemne wysłuchanie jest podstawą do zawarcia kompromisu.

 

Przeczytaj również:

Krzysztof Rusiniak, psycholog, Centrum Psychologiczne Good Life

 

Polecane wideo

Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 12.07.2023 10:59
Nie spędzać urlopu z rodzina. Problem z głowy.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie