6 rzeczy, za którymi KAŻDA MATKA tęskni najbardziej

Macierzyństwo to radość, ale także... ograniczenie.
6 rzeczy, za którymi KAŻDA MATKA tęskni najbardziej
fot. istock.com
14.04.2023
Katarzyna Lemanowicz

Z jednej strony macierzyństwo to najpiękniejsze, co może spotkać kobietę, a z drugiej nowy etap w życiu, przez który raz na zawsze pożegnasz się z niektórymi przyjemnościami oraz możliwościami. Oczywiście mamy zapewniają, że dzieci są iskierkami i nadały sens ich egzystencji, ale w rzadkich i krótkich chwilach zadumy przypominają sobie, jak było kiedyś. I wspominają dawne czasy z sentymentem. Mają świadomość, że beztroska już nigdy nie powróci.

6 rzeczy, za którymi każda matka tęskni najbardziej

Przeważnie mówi się i pisze o macierzyństwie w samych superlatywach, a mało kto podnosi temat ogromnego ograniczenia, jakie się z nim wiąże. Owo ograniczenie może potrwać kilka lat, a może nawet całe życie. I nie mamy na myśli mam, które opiekują się niepełnosprawnymi dziećmi. Rodzicem jest się do końca życia dziecka. Niektóre kobiety myślą, że fajnie jest być mamą, a po porodzie przeżywają szok. Okazuje się, że miały mylne wyobrażenie i chociaż kochają potomka, nierzadko żałują, że się na niego zdecydowały. Oczywiście są też kobiety świadome i spragnione dziecka, niezależnie od tego, z czym wiąże się jego wychowanie. To właśnie ich potomkowie mogą liczyć na spokojne, beztroskie i szczęśliwe dzieciństwo.

Każda kobieta, która myśli o dzieciach albo już planuje ciążę, musi przeczytać, co to naprawdę dla niej oznacza. Sugerowanie się opiniami innych kobiet nie ma sensu, gdyż to indywidualna sprawa. Można tylko ogólnie podsumować, czego już nigdy nie zrobi matka.

fot. istock.com

#1 Nie zrobi nic spontanicznego

Weekendowy wyjazd? Zapomnij. Dzieci wymagają zabrania ze sobą całej masy rzeczy i ubrań na każdą pogodę, że aż się odechciewa wszystkiego. Poza tym przy nich można zapomnieć o niektórych atrakcjach. Wyjazd może zakończyć się klapą, bo dziecko nagle dostanie histerii na środku ulicy i zażąda powrotu do domu. Poza tym dziecko ma wyznaczoną porę na jedzenie, drzemkę, zabawę... Zaburzenie rytmu dnia najpewniej zakończy się histerią.

#2 Nie wyda całej pensji tylko dla siebie

Dzieci rosną bardzo szybko. W miarę rozwoju potrzebują coraz więcej nowych produktów. Gdy odstawia się mleko, pojawiają się obiadki, deserki, przekąski, napoje. Potrzebne są też produkty pielęgnacyjne, zabawki, nosidełka, przewijaki, blendery, wózki, łóżeczka, ubranka, opłaty za przedszkole, wizyty u logopedy, zajęcia z rytmiki, muzyki i inne bzdury. Trzeba się szarpnąć za kieszeń. Matki zapominają, jak to było, gdy szły do galerii handlowej i większą część wypłaty wydawały tylko na siebie.

#3 Nie dokończy od razu rozpoczętej czynności

Dziecko zawsze jest w pobliżu, więc nie czeka się długo na jego wołanie. Nieważne, czy zaczęłaś obierać warzywa na obiad, myć okno, czytać ten artykuł – prawdopodobnie przerwiesz czynność kilka razy, zanim ją dokończysz.

#4 Nie przestanie się martwić

Ponieważ mamą jest się na zawsze, a przed dzieckiem stoją coraz to nowe wyzwania, a jego codzienne życie jest pełne zagrożeń, nie przestaniesz się martwić. Zmartwienia niektórych mam dotyczą tego, za co kupi dziecku buty na zimę, a innych tego, jak poradzi sobie na klasówce. Są też inne zmartwienia. Takie, jak prześladowanie dziecka przez rówieśników, poważne choroby, wypadki losowe, krzywda fizyczna zadana przez innych ludzi, problemy w nauce, zbuntowany charakter... Lista jest długa i każda mama mogłaby wymienić co najmniej kilka rzeczy, które ją martwią w związku z potomkiem.

#5 Nie spędzi poranka na piciu kawy

W ogóle zapomnij o spokojnym poranku. Mniejsze dziecko obudzi cię płaczem, starsze wejdzie na twoje łóżko i zacznie dmuchać ci w oczy, a nastolatek wrzaśnie z kuchni, że nie może znaleźć mąki na naleśniki. Tak czy siak, będziesz musiała zebrać się z łóżka.

#6 Nie pojedzie na prawdziwe wakacje

Pobyt będziesz musiała dostosować do dziecka. Zaczniesz od hotelu, a skończysz na okolicznych barach i atrakcjach. Nie zabierzesz malucha na górską wspinaczkę, nie będziesz z nim zwiedzać zabytków w Hiszpanii przez pół dnia i nie weźmiesz go do restauracji, gdzie serwują lokalne przysmaki. Dziecko będzie oczekiwało do jedzenia frytek, naleśników, parówek i tym podobnych frykasów.

Dorzuciłybyście coś do tej listy?

 

Przeczytaj również:

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie