Które słowa mam najbardziej irytują?

Zdania wypowiadane przez mamy, które irytują innych.
Które słowa mam najbardziej irytują?
fot. istock.com
23.12.2020
Dominika Stanisławska

Niezależnie od tego, czy pochodzą od przyjaciół, czy od nieznajomych, którzy mają dobre intencje, te zdania i tak zwane „czułe słówka” irytują wiele osób wokół. Chociaż wszyscy mamy określone słowa i wyrażenia, których nie znosimy i nie używamy, niektóre mamy uważają je za całkiem zgrabne i potrzebne.
Zobacz więcej: Dlaczego dzieci nie rozumieją dorosłych?

Zdania mam, które irytują nie tylko inne mamy wokół…

#1 Rośnie NAM ząbek

Nie, nie tobie rośnie ząbek, ale twojemu dziecku. Wiele mam ma tendencję do robienia liczby mnogiej z czynności, które dotyczą tylko ich dziecka – nie wiadomo dlaczego. Chociaż nie raz można zwrócić na to uwagę na ulicy, to nikt nie ma odwagi powiedzieć, że takie mówienie może irytować.
Chociaż nie raz można zwrócić na to uwagę na ulicy, to nikt nie ma odwagi powiedzieć, że tak mówienie może irytować.
fot. istock.com

#2 Mój maluszek ma 47 miesięcy

Podawanie wieku dziecka w miesiącach ma sens, gdy dziecko nie ma jeszcze roku. Kiedy przekroczy magiczne 12 miesięcy, nadal wiele mam mówi, że dziecko ma x miesięcy. Dlaczego? Nie wiadomo. Pewne jest tylko to, że ludzie wokół zanim zrozumieją o co chodziło, najpierw muszą przeliczyć miesiące na lata, co może porządnie zezłościć. Poza tym warto pamiętać, że niektórzy pytają o wiek dziecka z grzeczności, a więc powinna paść konkretna odpowiedź na konkretne pytanie.

#3 Nazywanie karmienia piersią „cycusiowaniem”

To kolejny grzech współczesnych mam. Na forach co i rusz można się spotkać z tym słowem, a panie prześcigają się w słowotwórstwie, które dotyczy karmienia, przewijania i wychowywania dzieci. Dlaczego słowo „cycusiowanie” może zdenerwować? Przede wszystkim ujmuje normalnej czynności – karmienia piersią – wielu atutów i kojarzy się z czymś negatywnym. Samo słowo ma nacechowanie pejoratywne, dlatego wiele osób gdy je słyszy przeciera oczy (chociaż w tym wypadku uszy) ze zdumienia.
Zobacz więcej: 4 rzeczy, które rodzice powinni regularnie mówić swoim dzieciom

#4 Zdrabnianie słów

Kiedy mówimy do dziecka, to tylko w ten sposób możemy go uczyć poprawnej wymowy. Oznacza to, że jeśli zdrabniamy każde słowo, to dziecko nie będzie wiedziało, jak poprawnie nazywają się dane rzeczy i czynności. Wiele mam zamiast mówić „buty”, mówi „Zakładamy buciczki”. Warto dodać, że samo słowo „buciczki” jest trudne do wymówienia przez dzieci, ponieważ nie mają one jeszcze dobrze rozwiniętych narządów artykulacyjnych.

#5 Pieszczenie się

Nie ma nic gorszego niż dorosła kobieta, która w słodki sposób próbuje mówić do każdego dziecka. Jeszcze gorsze jest to, że mając świadomość, jak ważna jest poprawna wymowa, nadal „pieści się” z każdym słowem. Wyobraźmy sobie sytuacje, kiedy dorośli by tak rozmawiali między sobą. Dziecko to normalny, myślący człowiek, który chce być traktowany jak dorosły, dlatego warto się w ten sam sposób do niego zwracać. Sama też byś nie chciała uczestniczyć w takiej rozmowie, prawda?

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie