Mom-shaming: „Ja bym tak nie mogła…” – cz. 2

Zgodnie z zapowiedziami zapraszam was do przeczytania drugiego z serii artykułów o „mom-shamingu”.
Mom-shaming: „Ja bym tak nie mogła…” – cz. 2
fot. istock.com
17.06.2020
Aleksandra Aleksandrowicz

Mom - shaming - dlaczego zawstydzamy matki?

Na jednej z grup na Facebook’u, która ostatnio gromadzi dużo tolerancyjnych, świadomych i wspierających siebie kobiet, zapytałam jego członkinie z jakim zawstydzającym stwierdzeniem na swój temat spotkały się jako matki.

Takich krzywdzących zdań było dużo, w ignorowaniu ich na pewno pomagał duży dystans do siebie samych adresatek takich wypowiedzi, co nie zmienia faktu, że nadawca mógłby chwilę pomyśleć zanim niepytany wyrazi swoją opinię. Często takie zawstydzanie matek było ukryte pod płaszczykiem troski bądź potrzebą wyrażenia swojego odrębnego zdania w danym temacie.

Zobacz pierwszą część artykułu: Mom-shaming: O tym, że to wstyd jest zawstydzać innych… chyba, że mowa o matkach – część 1

I tak dochodzimy do sytuacji, w której matka np. musi wrócić do pracy i oddać swoje dziecko do żłobka. Ku własnemu zaskoczeniu i ogromnej radości okazuje się, że ten mały człowiek pomyślnie się zaadoptował a jej serce nie musi co rano pękać na pół, gdy odprowadza je do placówki. Niesiona na fali euforii dzwoni podzielić się radosną nowiną z inną mamą. Niestety zamiast gratulacji po drugiej stronie słuchawki słyszy słynne już „ja bym tak nie mogła!”.

Plotki o kobiecie

fot. istock.com

Do jasnej cholery droga kobieto, która nie potrafisz cieszyć się szczęściem innych czy naprawdę myślisz, że była to łatwa decyzja? Czy myślisz, że jesteś lepsza, bo ty byś „tak nie mogła”? Czy to jest najlepszy moment na takie riposty? Czy nie wymaga to wyjaśnienia, przedstawienia szerszej perspektywy, zastanowienia się nad innymi opcjami, pomocą zamiast sucho rzuconego zdania, które sprawia, że odbiorca czuje się gorzej? Czy wiesz ile rozterek i łez kryje się za takimi trudnymi decyzjami? Pomyśl.

Oczywiście, że jest dużo różnych sposobów na wychowanie, karmienie, usypianie i bawienie się z dziećmi. Sposobów tak diametralnie innych od siebie i nie wszystkie mają swoje uzasadnienie w badaniach naukowych. Pomyśl jednak czy np. powiedzenie do innej matki, że ty byś nie mogła dać dziecku w tym wieku czekolady sprawi, że nagle ona zacznie się zdrowo odżywiać i karmić dziecko? Czy myślisz, że zabierze je ze żłobka lub zacznie karmić piersią, bo „ty byś tak nie mogła”? Jeśli rzeczywiście tak bardzo nie możesz pogodzić się z decyzją, że inna mama wybrała inaczej niż ty i twoim zdaniem jej dziecku i jej dzieje się w związku z tym wielka krzywda to może zaproś ją na kawę, przygotuj merytoryczne artykuły, książki lub idźcie razem na szkolenie do eksperta w danym temacie, który rozwieje wasze wątpliwości, bo kto wie, może to ty powinnaś wybrać inną drogę.

Będzie mi miło jeśli odwiedzicie mój Instagram: @autentyczna.mama

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Tadam... umalowałam się wczoraj pierwszy raz od ponad 3 miesięcy 🥳 A okazja była szczególna, bo odwiedziły mnie wczoraj prawdziwe przyjaciółki ❤️ Czyli takie, które nie skomentują mojego poporodowego brzucha pytaniem „halo czy oby tam ktoś jeszcze nie został?” 🙈 Ale jeszcze przywiozą dwa opakowania czekoladowych pierogów prosto z Trójmiasta od @pierogarniamandu i wezmą najmłodsze dziecię na ręce, co bym mogła zjeść wszystko od razu 😋 Dziękuję @kucinskaaga & @milen_ix 💝 #szczesciara #poporodzie #autentycznamama #mytribe #potrzebawioski #kobietykobietom #matkapolka #postpartum #włosyjeszczesą #mojedziewczyny #szczesliwamama #najedzonamama #radościwradości

Post udostępniony przez Aleksandra Aleksandrowicz (@autentyczna.mama)

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie