Nagie selfie i duma z ciała po porodzie – tak blogerka parentingowa uczy akceptacji ciała

Zobacz to inspirujące, nagie zdjęcie.
Nagie selfie i duma z ciała po porodzie – tak blogerka parentingowa uczy akceptacji ciała
fot. Instagram @houseofwhite_
03.06.2020

To nie tajemnica, że ciało po porodzie przechodzi… delikatnie rzecz ujmując całkowitą metamorfozę. Część z nas „zaraz” po porodzie dąży do tego by wrócić do formy, a inne ze stoickim spokojem poddają się temu, jak wygląda ich ciało po porodzie, akceptuję je i pokazują światu jak dumne są ze zmian.

Nagie zdjęcie Olivii White - inspirujący dowód na to jak w pełni akceptować swoje ciało

Właśnie taką postawę prezentuje Olivia White – prowadząca blog dla mam pokazała światu, jak dumna jest z wyglądu ciała po urodzeniu dziecka. Na Instagramie opublikowała nagie selfie, które błyskawicznie stało się viralem.  

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Puffy face, droopy milk filled boobs, wider hips and belly full of stretch marks!! That's my post baby reality, no 'bouncing back' here! And you know what? I couldn't give a shit! Because I'm not the same person I was before I had babies, so why would would I want my body to reflect something and someone I no longer am? Those droopy boobs fed my babies and grew them up big and strong 💪🏻 Those hips and rippled belly was home to my little babes for 9 months 🙌🏻 It might not be the 'transformation' body so many ogle or aspire to! And sure, some days I wish it didn't jiggle so much and was a bit 'firmer' but then I just remember the awesome shit it's done and cut myself some slack and go eat a cheeseburger, because we earned it 👍🏻 📸: @sleepinggrace

Post udostępniony przez Olivia White (@houseofwhite_)

Podpisała zdjęcie: „Opuchnięta twarz, obwisłe piersi wypełnione mlekiem, szerokie biodra i brzuch pełen rozstępów. To moja rzeczywistość po urodzeniu dziecka. I wiecie co…? Nie jestem już tą samą osobą, którą byłam przed urodzeniem dziecka i dlatego nie chcę by moje ciało odzwierciadlało to kim nie jestem. Te obwisłe piersi wykarmiły moje dzieci, a mój brzuch i biodra były ich domem przez 9 miesięcy. To zdecydowanie nie jest ciało, o którym marzy wiele z was. I oczywiście, czasami miewam dni, kiedy chciałabym by było bardziej jędrne, umięśnione, ale później przypominam sobie co to ciało musiało przejść i jestem wdzięczna.”

Zobacz więcej: Czy polskie mamy są sfrustrowane i wypalone?

Kochane SuperMamy, jak to u was jest? Dążycie do niedoścignionej perfekcji, czy akceptujecie to jak wyglądacie i dbacie o swoje ciało i zdrowie rozsądnie bez zbędnej presji? Dajcie koniecznie znać na: [email protected]

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie