Czy rozpieszczę dziecko, nosząc je na rękach?

`Nie noś dziecka, bo je rozpieścisz!` - na pewno to słyszałaś nie raz, tyle że to nieprawda.
Czy rozpieszczę dziecko, nosząc je na rękach?
fot. istock.com
27.04.2021
Katarzyna Lemanowicz

Każda ze świeżo upieczonych mam na pewno usłyszała przynajmniej raz od kogoś życzliwego, by nie nosić noworodka na rekach, by go nie przyzwyczaić i nie rozpieścić. Przez wiele lat popularna była metoda "na wypłakanie się" według której dzieci miały się uczyć same uspokajać np. w swoim łóżeczku, a nie w ramionach mamy. Każda mama, która tego próbowała wie, że rozdziera to jej serce, a instynkt każe wziąć malca na ręce. Dziś już wiadomo, że "wypłakanie się" nie jest zdrowe dla dziecka.

Czy rozpieszczę dziecko, nosząc je na rękach?

Brytyjska psycholog, Penelope Leach udowadnia, że regularne pozostawianie płaczącego niemowlaka może uszkodzić jego rozwijający się mózg. Zmierzono poziom hormonu stresu kortyzolu u dzieci, na których płacz rodzice nie odpowiadali. Specjaliści twierdzą, że tak wysoki poziom kortyzolu jest toksyczny dla mózgu dziecka!

Obserwacje potwierdzają, że dzieci rodziców reagujących na płacz swojego dziecka i zaspakajających ich potrzeby, z czasem mniej płaczą. U dzieci wzrasta poczucie bezpieczeństwa i pewności, a mózg prawidłowo się rozwija. Badania pokazują, że dzieci, których rodzice odpowiadali na ich potrzeby w wieku niemowlęcym, mają wyższy iloraz inteligencji oraz rozwijają się lepiej emocjonalnie (np. są bardziej empatyczne w przyszłości).

Zobacz więcej: Ustalony rytm dnia to podstawa stabilnego rozwoju dziecka

Dziecko w pierwszym roku swojego życia może przepłakać nawet 1460 godzin. Pamiętaj - twój noworodek płacząc: nie manipuluje tobą i nie ćwiczy płuc. Dziecko chce ci powiedzieć, że potrzebuje cię i nie rozpieścisz go, dbając o jego potrzeby. Pomimo że się spodziewasz płaczu dziecka, gdy przychodzi na świat, rzeczywistość może Cię przytłoczyć. Ciężko w takim w stanie zachować zimną krew. Kiedy jesteś zmęczona płaczem dziecka, poproś o pomoc, ojca dziecka, rodziców, koleżankę, odpocznij.

Czy rozpieszczę dziecko, nosząc je na rękach?
fot. istock.com

To co z tym braniem na ręce?

To, co chce zrobić matka odruchowo, jest instynktowne i potrzebne dla rozwoju i zdrowia noworodka. Kilka tygodni temu ukazały się wyniki badania, które sprawdziło, jakie znacznie ma kontakt skóra do skóry dla wcześniaków. Badania sprawdzały nie tylko na korzyści w pierwszych tygodniach życia, ale i w dzieciństwie oraz podczas okresu dorastania. Jak się okazuje wcześniaki, które doświadczały często kontaktu skóra do skóry po 20 latach miały wyższe IQ, znacznie większe obszary istoty szarej w mózgu, a nawet miały lepsze zarobki niż ich koledzy, którzy byli pozbawieni takiego kontaktu. Okazało się także, że osoby, które były kangurowane miały mniejsze tendencje do nadpobudliwości i agresji w szkole, a także znacznie rzadziej opuszczały zajęcia.

Badanie oczywiście dotyczyło wcześniaków, ale 2012 roku dzieciom urodzonym w terminie przyjrzeli się badacze z the Cochrane Pregnancy and Childbirth Group’s Trials Register. Badania wykazały, że maluchy, które w pierwszych dobach życia często miały kontakt skóra do skóry miały znacznie lepszą stabilność układu krążeniowo-oddechowego, większy wskaźnik karmienia piersią, a także dzieci były znacznie mniej płaczliwe. I to nie tylko po urodzeniu.

Starsze badania Pediatrics, ale równie istotne wykazały, że przytulanie dzieci ma wpływ na ich dobre samopoczucie, a nawet na częstość karmienia piersią. Noszenie dziecka redukuje grymaszenie, a nawet objawy kolki. Co więcej, przytulanie dziecka podczas bolesnych zabiegów jak pobieranie krwi czy szczepienie zmniejsza doświadczenie bólu.

Kontakt skóra do skóry aktywuje ciało migdałowe

Jak zapewniają specjaliści, mózg dziecka przez kilka pierwszych miesięcy nie jest uformowany w pełni, a taki rodzaj pielęgnacji niemowlęcia jest kluczowy dla optymalnego rozwoju mózgu malucha. W ciągu pierwszych dwóch miesięcy życia ciało migdałowe jest w krytycznym okresie dojrzewania. Znajduje się ono głęboko w mózgu i jest częścią układu limbicznego, który odpowiada za emocje, a także zdolność uczenia się i zapamiętywania. Kontakt skóra do skóry aktywuje ciało migdałowe i tym samym przyczynia się do dojrzewania ważnych struktur mózgu.

Żadne z badań naukowych nie potwierdzają, by istniało, choć minimalne zagrożenie "zepsucia " dziecka poprzez bliski kontakt. Natomiast badania naukowe potwierdzają zarówno, że płacz może być szkodliwy, a przytulanie może nieść za osobą wiele korzyści dla dziecka.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie