7 rzeczy, których nie powinnaś robić, gdy twoje dziecko ma napad złości

Jak się zachować, gdy dziecko ma napad złości?
7 rzeczy, których nie powinnaś robić, gdy twoje dziecko ma napad złości
fot. istock.com
14.08.2021
Katarzyna Lemanowicz

Napad złości u dziecka jest jak ząbkowanie – każde musi przez to przejść. Bez względu na to, czy twój maluch to temperamentna istotka, czy też prawdziwy anioł, wybuch negatywnych emocji u dziecka jest nieuniknionym stanem. Poznaj siedem rzeczy , których pod żadnym pozorem nie powinnaś robić, gdy twoja pociecha w ten stan wpadnie.

Napad złości dziecka - czego nie robić?

W momencie, gdy dziecko ma napad złości, nigdy nie zostawiaj go samego!

Pomijając fakt, że malec w amoku łez i krzyków może zrobić sobie krzywdę, z pewnością może się to odbić bardzo źle na jego psychice. Pozostawienie dziecka samego sobie w momencie ataku złości spowoduje, że w jego podświadomości zagnieździ się uczucie pozostawania w samotności z problemem. Bez względu na to, czy złość jest spowodowana odmową kupna nowej zabawki, czy też obfitującym w negatywne emocje dniem, dziecko musi czuć twoją obecność i wsparcie. Kto może ukoić skołatane nerwy, jeśli nie matka? Pamiętaj więc o tym, jak ważna jest twoja rola w napadzie złości twojego brzdąca.

Nigdy nie krzycz, gdy coś wywołało złość u dziecka

Krzyk potęguje gniew. Lepiej sprawdzi się spokojny ton głosu i dużo słów. Pamiętaj, że rozmowa jest kluczem do sukcesu. Nie sądzisz, że lepiej brzmi: „Kochanie, już mówiłam, nie kupię ci tej zabawki, ponieważ wczoraj już jedną dostałeś" niż „Przestań się tak wydzierać, bo i tak ci tego nie kupię!!!”?

Emocje dziecka zależą od emocji i zachowania osób z nim przebywających, dlatego nie możesz się denerwować

Pomyślisz teraz: „Jak mam się nie denerwować, gdy on/ona za żadne skarby nie chce się uspokoić”? Widzisz, jest to doskonały dowód na to, że emocje zataczają błędne koło. Ty denerwujesz się, ponieważ twoje dziecko się denerwuje, a twoje dziecko denerwuje się, ponieważ robisz to ty. Dlatego tak ważne jest zachowanie zimnej krwi. Jeśli twoje dziecko zobaczy, że jego nerwy nie wytrącają cię z równowagi, będzie mu łatwiej ową równowagę odzyskać.

Zobacz więcej: Pozwól dziecku na sprzeciw! 7 powodów, dla których warto zmienić swoje nastawienie do konfliktów

Nie bagatelizuj problemu

Gdy twoja pociecha przeżywa ciężkie chwile złości, samo trwanie przy nim nie wystarczy. Poświęć mu czas, a przede wszystkim nie drwij z jego emocji i powodu do płaczu. Być może dla ciebie sprawa jest banalna, ale twemu dziecku może się wydawać, że właśnie kończy się świat. W takim momencie na pewno nie pomogą mu słowa: „Ludzie mają większe problemy”. Po pierwsze, na pewno taki argument do niego nie trafi, a po drugie malec poczuje się na swój sposób odrzucony, ponieważ nikt nie podziela jego rozpaczy. Nie musisz krzyczeć razem z nim, wystarczy, że zainteresujesz się problemem i okażesz empatię.

Napad złości dziecka

fot. istock.com

Nie bój się okazać czułości

Być może dla rozkrzyczanego brzdąca matczyny uścisk to ostatnie o czym marzy, szczególnie w momencie, gdy wybuch złości jest powiązany z tobą (np. na coś mu nie pozwalasz), ale dotyk może pomóc w ukojeniu skołatanych nerwów.

Nie obiecuj w zamian za spokój czegoś, czego i tak nie spełnisz

Wiadomo, przychodzi taki moment, gdy ciężko już przetrzymać rozstrojenie malca, dlatego z czasem może przyjść ci do głowy pomysł, by przekonać rozhisteryzowane dziecko do uspokojenia się czczą obietnicą. Nie jest to jednak dobry pomysł. Pamiętaj, że mały człowiek jest bardzo inteligentny i w końcu domyśli się, że nie spotka go obiecana nagroda – łatwo domyślić się do czego doprowadzi takie rozczarowanie: do kolejnego napadu złości.

Nie bij!

Zapewne wszystkim wyda się to oczywiste. Jak można uderzyć własne dziecko? Pamiętaj jednak, droga Mamo, że negatywne emocje budzą negatywne emocje, o czym było już wcześniej. Przychodzi moment kulminacyjny i złość sięga zenitu. Lepiej zamknij oczy i policz do dziesięciu, a jak trzeba to i do stu, nim zrobisz coś, czego będziesz gorzko żałować. Żadne dziecko, bez względu na wiek, nie przyjmie dobrze kary cielesnej. Nie mówię już o maluszku, który z pewnością nie zrozumie klapsa. Nawet dla sześciolatka, który zdaje sobie sprawę z istnienia pewnych mechanizmów, jakikolwiek cios fizyczny to wielkie upokorzenie. Takie rozwiązanie na pewno nie doprowadzi do zażegnania ataku złości twojego dziecka. 

Polecane wideo

Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 16.08.2021 14:48
Słuszne rady
odpowiedz
Polecane dla Ciebie