Koniec z pilnowaniem pustych szkół. W Wigilię nauczyciele nie pójdą do pracy
W tym roku Wigilia po raz pierwszy jest dniem wolnym od pracy, a to oznacza, że w szkołach i przedszkolach nie będzie zorganizowanej opieki nad dziećmi. I całe szczęście.
Jeszcze w 2024 roku szkoły i przedszkola musiały zorganizować dyżur opiekuńczy w Wigilię, jeśli choć jedno dziecko wymagało takiej opieki. W efekcie, jak alarmowali nauczyciele, zarówno w szkołach, jak i przedszkolach często rodzice deklarowali potrzebę opieki nad dzieckiem, a w samą Wigilię do placówki docierało kilkoro a niekiedy jedno dziecko.
Sytuacje były absurdalne, bo nauczyciele, zamiast przygotowywać święta i spędzać czas z własnymi dziećmi, siedzieli w pracy, nierzadko w kilka osób pilnując jednego dziecka. Liczba dyżurujących pracowników była ustalana na podstawie deklaracji rodziców, którzy często w ostatniej chwili organizowali inną opiekę dla potomstwa i nie przyprowadzali dziecka na dyżur.
Nauczyciele przyznają, że ta zmiana powinna nastąpić już dawno. Do tej pory pełnienie przez nich dyżurów wynikało często z obowiązku administracyjnego, a nie realnych potrzeb. Zwłaszcza że Wigilia to zalewie jeden dzień z rekordowo długiej przerwy świątecznej. Rodzice i tak muszą sobie poradzić sami, a nauczyciele w końcu będą mogli zająć się własną rodziną.
Przypomnijmy, że w większości szkół, dzięki wykorzystaniu tzw. dni dyrektorskich przerwa świąteczna rozpocznie się 20.12.2025 i zakończy dopiero 7.01.2026, co oznacza, że ten wypoczynek będzie dłuższy niż ferie zimowe, które zresztą dla wielu uczniów rozpoczną się zalewie półtora tygodnia później.