Zamknięte szkoły na Podkarpaciu. Brak prądu i ogrzewania w placówkach
W poniedziałek 24 listopada tysiące dzieci zostało w domach – ich placówki pozostają bez prądu, ogrzewania i bieżącej wody. Sytuacja w niektórych miejscowościach trwa już od kilku dni.
Odwołane zostały zajęcia w Szkole Podstawowej w Dydni w powiecie brzozowskim. Jak przekazała dyrektor placówki, budynek od trzech dni pozostaje bez zasilania, co całkowicie unieruchomiło szkolną kotłownię.
W szkole nie ma ogrzewania ani bieżącej wody. W poniedziałkowy poranek rodzice otrzymali komunikat z prośbą o pozostawienie dzieci w domu. Placówka planuje wznowić pracę we wtorek 25 listopada, jeśli uda się przywrócić zasilanie.
Brak prądu sparaliżował większość szkół w gminie Wiśniowa w powiecie strzyżowskim. Urząd Gminy poinformował o odwołaniu zajęć w poniedziałek 24 listopada w siedmiu placówkach.
Zamknięte placówki w gminie Wiśniowa:
Jedyną pracującą placówką pozostaje Szkoła Podstawowa w Markuszowej. Według informacji przekazanych przez PGE, przywrócenie zasilania planowane jest na wtorek 25 listopada do godziny 8:00. Trwają intensywne prace na zerwanych liniach energetycznych, w które zaangażowani są także strażacy ochotnicy.
W gminie Strzyżów odwołane zostały zajęcia w Zespole Szkół w Żyznowie. Brak zasilania i ogrzewania trwa tam już od piątku. Dyrekcja pozostaje w bezpośrednim kontakcie z rodzicami, by na bieżąco informować o sytuacji.
O zamknięciu poinformowała również Publiczna Szkoła Podstawowa w Machowej w gminie Pilzno. Placówka również zmaga się z brakiem prądu po intensywnych opadach śniegu.
Za masowe awarie odpowiada mokry, ciężki śnieg, który łamie gałęzie drzew i uszkadza linie energetyczne. W poniedziałkowy poranek bez prądu pozostaje 36,8 tysiąca odbiorców w województwie podkarpackim. W niektórych miejscowościach przerwy w dostawach energii trwają już od kilkudziesięciu godzin.
Służby przypominają o zachowaniu szczególnej ostrożności – zarówno na drogach, jak i w pobliżu drzew obciążonych topniejącym śniegiem. Kierowcy muszą liczyć się ze śliskimi nawierzchniami, a mieszkańcy z lokalnymi przerwami w dostawach prądu.