Czwartoklasiści i ósmoklasiści razem na WF-ie. "To zagraża bezpieczeństwu"
W efekcie podczas jednych zajęć na WF-ie mogą się znaleźć zarówno dzieci, które niedawno skończyły 10 lat, jak i 14-15-letni ósmoklasiści, co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa młodszych uczniów i uniemożliwia skuteczne prowadzenie lekcji.
Jak informuje strefaedukacji.pl, parlamentarzystka nie pozostawia złudzeń co do oceny takiego stanu rzeczy, nazywając go wprost "absurdem organizacyjnym, który negatywnie wpływa zarówno na jakość nauczania, jak i bezpieczeństwo uczniów".
Szczególnie dramatyczna jest sytuacja uczniów klas czwartych, którzy dopiero wchodzą w nowy etap edukacji. W interpelacji czytamy:
"Problem ten jest szczególnie widoczny w klasach czwartych, gdzie uczniowie dopiero przechodzą z edukacji wczesnoszkolnej i wymagają szczególnej troski, indywidualnego podejścia i stopniowego wprowadzania do zajęć WF. Zderzenie ich z dużo starszymi i silniejszymi uczniami stwarza nie tylko ryzyko urazów i przeciążeń, ale także obniża motywację do aktywności fizycznej".
Różnica między dziesięciolatkiem a nastolatkiem to nie tylko różnica wzrostu. Próba prowadzenia wspólnych zajęć dla takiej grupy często kończy się tym, że nauczyciel rezygnuje z ambitniejszych ćwiczeń na rzecz prostych gier, które nie stanowią zagrożenia, ale też nie rozwijają sprawności.
Głos w sprawie zabierają również sami pedagodzy odpowiedzialni za prowadzenie lekcji wychowania fizycznego. Jak zauważa posłanka, nauczyciele WF-u wielokrotnie sygnalizowali, że aktualne regulacje uniemożliwiają im właściwą realizację programu.