Bunt dwulatka: Jak sobie z nim radzić?

Nagła zmiana w zachowaniu dziecka: Ze słodkiego, ugodowego aniołka, rozkosznego bobaska, zmienia się w małego terrorystę z partykułą "nie!" na ustach - w każdej sytuacji.
Bunt dwulatka: Jak sobie z nim radzić?
fot. istock.com
21.10.2021
Katarzyna Lemanowicz

Droga Mamo, zastanawiasz się, co się stało z twoim skarbem, który zaczyna rzucać jedzeniem, nie chce założyć ubranka i dostaje histerii na sam widok czystej pieluszki? Jedyne słowa, jakie wypowiada do ciebie, to „nie” i „daj”, a najlepsza zabawa, to łamanie wszystkich twoich zakazów. Kochana Mamo, twoje dziecko przechodzi właśnie bunt dwulatka.

Kiedy się zaczyna i kiedy mija bunt dwulatka?

Bunt dwulatka u każdego dziecka zaczyna się w innym czasie. Początku możesz się spodziewać między 18-26 miesiącem życia. Pierwsze objawy będą związane z codziennymi czynnościami, które mogłaś do tej pory spokojnie wykonywać przy dziecku. Złość może pojawić się przy zdejmowaniu piżamy, ubieraniu kurtki i czapki, kąpaniu. Jeśli dziecko do tej pory lubiło te czynności, teraz mogą okazać się trudne do wykonania. Maluszek, który nauczyło się korzystać z nocnika, w okresie buntu dwulatka, może ponownie robić siku czy kupkę do majteczek. Jeśli dziecko do tej pory nie polubiło pewnych czynności pielęgnacyjnych, w tym czasie, może się to nasilić.

Zobacz więcej: Dawne zwyczaje matek - kiedyś normalne, dziś zatrważają!

Droga Mamo, bunt dwulatka to trudny czas, który kończy się osiągnięciem przez dziecko nowej umiejętności, na przykład samodzielnego zasypiania czy siusiania na nocnik lub rozwojem mowy. U każdego malucha wygląda to inaczej. Niektóre mamy mówią, że bunt pozostaje, zmienia się tylko cyfra z dwulatka na trzylatka, potem z czterolatka na pięciolatka. I choć nie raz będzie ci się wydawało, że ta walka z maluchem nie ma końca, to jednak nic to nie znaczy, w porównaniu z tym, co nas, rodziców, czeka w okresie dojrzewania naszych dzieci. Ale to dopiero za 10 lat.

Sposoby na bunt dwulatka

Bunt świadczy o zdrowym rozwoju malca. W czasie między drugimi a trzecimi urodzinami, malec bardzo interesuje się światem i zauważa, że może podejmować samodzielne decyzje, coraz chętniej wyraża swoje zdanie, ale jeśli spotyka się z sprzeciwem, zaczyna się złościć. Malucha najbardziej ciągnie do tego, co zakazane, chce sprawdzić, co się stanie, jeśli wyjmie coś ze śmietnika, wrzuci but do toalety, schowa zabawki w pralce. Za każdym razem, kiedy Twoje dziecko psoci lub za wszelką cenę chce postawić na swoim, pomyśl o tym, że to przejściowe i ważne dla jego rozwoju. Tylko jak z nim wytrzymać?

Po pierwsze przewidywanie: Droga Mamo, jeśli dziecko zaczęło sięgać do kuchennego blatu czy stołu, musisz przewidzieć, że może coś z niego ściągnąć, naczynia, sztućce, zwłaszcza noże, odsuwaj od brzegu jak najdalej i zwracaj na to uwagę innym domownikom. Jeśli gotujesz przy dziecku, rezygnuj z używania pierwszych palników, których malec może dotknąć. Pousuwaj ostre rzeczy z szuflad, staraj się uniemożliwić wchodzenie na parapet czy stół, jeśli dziecko ma takie zapędy. Przewidywanie to podstawa, aby przejść przez bunt dwulatka bez większych uszczerbków na zdrowiu dziecka.

Bunt dwulatka

fot. istock.com

Po drugie cierpliwość: Twoja cierpliwość i dobre chęci nie raz zostaną wystawione na próbę. Nie raz włos na głowie ci się zjeży lub zsiwieje. Gdy malec denerwuje się, krzyczy, nie odpowiadaj tym sam, bo to do niczego nie prowadzi. W takich sytuacjach najlepiej okazywać spokój i przytulać malucha. Kiedy malec się już uspokoi, trzeba mu wyjaśnić, że to, co robi jest niebezpieczne, że może coś popsuć lub stłuc.

Po trzecie równowaga: Bunt dwulatka będzie dla ciebie bardzo męczący. Z jednej strony można iść na pewne ustępstwa, jeśli malec odmawia jedzenia, woli biegać i skakać, zaproponuj mu posiłek za chwilę, jeśli nie będzie chciał usunąć w dzień, to też można na to pozwolić, dużo dzieci w wieku dwóch lat rezygnuje ze spania w dzień. Podobnie, gdy nie będzie się chciało podzielić swoją zabawką z innymi dziećmi, np. w piaskownicy. Jeśli często zdarza ci się, że inne dzieci zazdroszczą twojemu jakieś zabawki, po prostu kup drugą taką samą dla innych dzieci, na wypadek podobnej sytuacji. Dzieci długo nie potrafią się ze sobą dzielić, nawet w przedszkolu maluchy mają jeden rodzaj lalek czy samochodów, aby wyeliminować kłótnie. Jednak są takie momenty, kiedy musisz być stanowcza.

Nie ustępuj: Gdy rano zaprowadzasz dziecko do przedszkola czy żłobka, musisz je ubrać, musisz jakoś zdążyć do pracy i nie masz czasu, aby 50 raz wkładać malcowi czapkę, która za chwilę ląduje na podłodze. Nie będziesz czekała pół godziny, zanim dziecko zgodzi się na wyjście. Rodzice sami najlepiej wiedzą, w jakich sytuacjach można ustąpić, a kiedy trzeba być zdecydowanym. Wbrew pozorom dziecko bezpieczniej czuje się, gdy rodzice nie są tak ulegli.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie