Twoja teściowa wtrąca się w wychowywanie dziecka? Wskazówki, co robić!

Każdego rodzica irytuje, kiedy ktoś wtrąca się w wychowywanie jego dziecka. Najgorzej, gdy robi to najbliższa rodzina.
Twoja teściowa wtrąca się w wychowywanie dziecka? Wskazówki, co robić!
fot. istock.com
08.09.2020
Dominika Stanisławska

Wychowywanie dzieci odbywa się już inaczej niż znają to nasze mamy czy babcie. Teraz rodzice mają pełno blogów parentingowych, psychologów, rówieśników, którzy już mają dzieci i mogą z kimś porozmawiać o problemie. Problemie, którym jest wtrącanie się rodziny do wychowywania dziecka. Jak sobie poradzić, gdy któraś ze stron próbuje dominować, bo wie lepiej?
Zobacz więcej: Rozsądne rodzicielstwo – fakty i mity dotyczące opieki nad noworodkiem

Co zrobić, kiedy teściowa wtrąca się w wychowanie dziecka?

#1 Dziecku jest zimno!

Na zewnątrz 30 stopni, w domu gorąco, pootwierane okna i balkon. Niestety, często to pretekst do kłótni o to, że dziecku może być zimno. Przy takim upale raczej trudno mówić o przemarznięciu. Kiedy widzisz, jak teściowa idzie z kocem do twojego dziecka, zareaguj. Powiedz jej, żeby najpierw sama się owinęła i siedziała pod nim kilka godzin, najlepiej w pełnym słońcu. Inną sytuacją, która irytuje jest ciągłe dokarmianie dziecka. Jeśli dziecko jest głodne, to się o to upomni. Nie trzeba go specjalnie budzić na jedzenie. O tym też warto mówić głośno. Jeśli grzeczne, ale stanowcze prośby nie dają rady, warto zabrać upartą mamę lub teściową do lekarza. Niech wtedy im wszystko na spokojnie wytłumaczy.
Jak sobie poradzić, gdy któraś ze stron próbuje dominować, bo „wie lepiej”?
fot. istock.com

#2 Ty mówisz jedno, a babcia drugie

Sama pamiętam, że jak byłam to po wakacjach u babci wracałam bardziej rozpieszczona. Znany do tej pory tekst „babcia mi pozwala” to nic innego, jak zwykły szantaż dziecka. Co z nim robić? Odpowiedź jest dość prosta – ty nie jesteś babcią tylko mamą. Ciebie dziecko ma słuchać, bo w pierwszej kolejności ty podejmujesz decyzje. Pół biedy, jeśli takie sytuacje zdarzają się raz na jakiś czas, ale jeśli twoje dziecko za często używa takiego zdania trzeba wraz z mężem/żoną wziąć niereformowalną babcię na rozmowę i wyjaśnić, kto tu ma władze rodzicielską.
Zobacz więcej: Porównujesz swoje dziecko do innych? Nie dziw się, że jest coraz gorzej

Najważniejsze to wspólne stanowisko rodziców

W wychowywaniu dzieci konflikty i kłótnie były, są i będą. Najgorszą rzeczą jest, kiedy jedno z rodziców wyłamuje się i nie przyjmuje tłumaczeń małżonka. Jeśli nie będziecie trzymać jednej strony to nie tylko nie uda wam się wytłumaczyć otoczeniu, że wiecie najlepiej, co dobre dla waszego dziecka, ale też nie poradzicie sobie z wychowaniem dziecka w przyszłości. Rodzice zawsze muszą mieć jedno stanowisko, inaczej mogą przegrać całe wychowanie pociechy.

Rób rzeczy po swojemu, pozwól sobie na popełnianie błędów nawet kosztem słów „a nie mówiłam?”. Najlepszą metodą na mądrości naszych babć lub mam jest zwykłe słowo „dziękuję”, które najlepiej brzmi w zdaniu „dziękuję, ale zrobię to tak, jak ja uważam za stosowne”.

SONDA
Czy teściowa wtrąca się w wychowywanie twojego dziecka?
Czy teściowa wtrąca się w wychowywanie twojego dziecka?

Polecane wideo

Komentarze (10)
Ocena: 5 / 5
Mama2 (Ocena: 5) 26.09.2020 11:13
Ja mojej teściowej powiedziałam, że przyszło mi żyć z jej dzieckiem, więc jej błędy wychowawcze oglądam codziennie. Dodałam, że przy moich dzieciach będę popełniać swoje, jednocześnie unikając jej błędów. A jak się obraziła, to postawiłam sprawę jasno - albo jest babcią z wszystkimi przymiotami, czyli rozpieszcza, tuli, pociesza, a mi pozwala być matką, albo nawet babcią nie będzie. Pomogło
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.09.2020 08:36
Moja tesciowa ma fioła na punkcie dogrzewania dziecka. Mój mąż wspomina że jak był mały to ciagle był chory bo go matka przegrzewała i wciąż chodził spocony. Moja mama z kolei najchętniej ciagle wietrzylaby dziecko. Ja staram się wypośrodkować te wszystkie rady ale gdy się spotkają to bywa ciężko.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 09.09.2020 21:30
Moja teściowa jest w porządku i się nie wtrąca i teść też jest w porządku ale według niego nasze dziecko na wszystko jest za małe.Jak byliśmy jakiś czas temu z naszą 2 letnią córką na plaży to trochę marudziła(nie wyspała się w nocy) i dość szybko wróciliśmy.Teść skwitował to zdaniem,że ona jest za mała na takie wypady.On by chciał żeby nasza córka tylko w domu siedziała.
odpowiedz
Gość ona. (Ocena: 5) 09.09.2020 08:24
Tak jest zawsze. Wtrącają się bo myślą że są lepsza. Moja to już masakra nie dało się mieszkać razem donosiła do mops że dzieci głodze że złe ubrane a mieszkaliśmy w tym samym domu na piętrze.. jedynym wyjściem było wyprowadzka na swoje i odcięcie się bo już dochodzili myśli samobójcze lub zabójcze tak psyche ryła. Od takich z daleka. Zazdroszczę tym co mają spoko teściów. Moja dodatkowo swojego męża na szubienice wysłała .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 08.09.2020 17:06
MASAKRA. Przed ślubem teściowie zapowiadali się spoko, po ślubie gorzej, a po urodzeniu dziecka to jak rzeźnia !!!
odpowiedz
Polecane dla Ciebie