Anna Lewandowska o ciąży, porodzie i rodziciestwie

Przeczytaj wywiad z Anną Lewandowską, który przeprowadzała Kasia Burzyńska.
Anna Lewandowska o ciąży, porodzie i rodziciestwie
fot. Instagram @annalewandowskahpba
12.05.2020

Anna Lewandowska niedawno urodziła drugą córkę, Laurę - a my dzisiaj przypominamy fragment rozmowy, tuż po urodzeniu Klary. Całość znajduje się na portalu, który celebrytka uruchomiła z okazji pierwszych urodzin swojej córki Klary.

- Ciąża była wyczekana i wypielęgnowana. Przygotowywałam się do niej. Byłam bardzo świadoma swojego ciała przez cały ten okres. Ludzie mówili: jak Ty dobrze wyglądasz, masz tylko brzuszek. Ale to nie był przypadek, to była praca. Bardzo o siebie dbałam, miałam świadomość, że największym prezentem, jaki mogę dać mojemu dziecku, to zdrowie. Jadłam więc bardzo zdrowo, odżywczo i dużo, ale z głową. Pochodzę z katolickiej rodziny, moja mama jak się dowiedziała, że jest ze mną w ciąży, od samego początku modliła się do Matki Boskiej, ofiarując jej ten stan. Robiłam to samo, więc czas ciąży był dla mnie również czasem modlitwy – wyznaje Anna Lewandowska.

Są też wspomnienia dotyczące pierwszego porodu:

- Życie z piłkarzem jest specyficzne, więc do końca stresowałam się, czy Robert będzie przy porodzie. Wyliczaliśmy datę, porównywaliśmy z meczami. Ostatecznie Robert przez poród spóźnił się na trening. Chciał, żeby ta informacja wyszła od nas, dlatego jako szczęśliwy i dumny tata podzielił się nowiną na swoim profilu. Rodziłam naturalnie. Sam poród był bardzo trudny. Moja mama była z nami cały czas na telefonie, czuła mnie bardzo mocno, wspierała mentalnie. To było dla mnie bardzo ważne – opowiada Lewandowska.

Anna Lewandowska - co mówi o porodzie
fot. Instagram @annalewandowskahpba

Jak zareagowała, gdy pierwszy raz zobaczyła Klarę?

- Mamy ten moment nagrany: płacz Klary i mój… Do dzisiaj, jak to oglądam, płaczę. Za każdym razem. To było coś niesamowitego. Tak się cieszyłam, że ją mam! Przytulałam ją, kangurowałam, później to samo robił Robert – wspomina Anna.

Celebrytka przyznaje, że początki rodzicielstwa nie były łatwe:

- Nieprzespane noce, Robert grający co 3 dni. Na początku nie miałam pomocy, często zasypiałam na dywanie, gdzie popadnie. Byłam sama. Bałam się, że ze zmęczenia zasnę przy Klarze. Najgorsze jednak dla nas były nieprzespane noce. W pewnym momencie miałam wrażenie, że chodzę na czworakach, nie wiedziałam jak się nazywam. Dodatkowo dochodziły jeszcze moje obowiązki zawodowe i domowe. Po urodzeniu Klary, słowo „zmęczenie” wykreśliłam ze słownika – mówi celebrytka.

Najbardziej wzruszający moment macierzyństwa to poród.

- Pomimo, że był ciężki. Wiele osób twierdzi, że się go zapomina. Ja nie zapomniałam – zapewnia Anna Lewandowska.

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie