Konsekwencje romansu. Czy dzieci też powinny je ponosić? - list czytelniczki

Zdrada męża i jej konsekwencje, które właśnie dają o sobie znać...
Konsekwencje romansu. Czy dzieci też powinny je ponosić? - list czytelniczki
fot. istock.com
12.05.2020
Katarzyna Lemanowicz

Głupio mi pisać pod nazwiskiem, bo sprawa jest delikatna. Nie mam też za bardzo z kim pogadać, bo cała rodzina już dawno wyśmiała mnie za mój pomysł, a koleżanki nie doradzają właściwie tylko tak, żebym czuła się dobrze po tym, co mi powiedzą.

Czy konsekwencje romansu powinny ponosić dzieci? - list naszej czytelniczki

Sprawa wygląda tak, że mój mąż miał przez krótki czas (ok. pół roku) romans z koleżanką z biura. Rozeszło się po kościach, ale została ciąża. Wtedy też dowiedziałam się o wszystkim. Wyniósł się z domu, ale nigdy więcej nie był z tą kobietą. Po prawie trzech latach wrócił do mnie. Wciąż płaci na tamto dziecko, ale nie utrzymuje z nimi kontaktów, mieszkamy w innych miejscowościach.

Wybaczyłam mu wyłącznie dlatego, że sami mamy troje nie za dużych dzieci, które bardzo przeżywały rozstanie. Jestem emocjonalnie związana z mężem, a odkąd wrócił do domu ma z nimi zdecydowanie lepszy kontakt. Naprawdę się stara odbudować to, co zniszczył, a ja uważam, że należy mu się druga szansa, choć bardzo mnie boli to, co zrobił i nie ma dnia, bym mu tego nie wypomniała albo żebym o tym nie myślała.

Teraz tamta kobieta domaga się – poza większymi alimentami – kontaktów męża z dzieckiem. Trwa to już jakiś czas, wszystko wysyła pocztą za potwierdzeniem odbioru, pisze maile i czasami dzwoni. Grozi sądem. Mówi, że jej dziecko ma takie same prawa jak moje, by móc spędzać czas z ojcem. Mąż domaga się ode mnie decyzji. Bardzo tego nie chcę. Nie zniosę tego. Nasze dzieci nic nie wiedzą o tym, że mają przyrodniego brata.

Jeśli mąż będzie chciał mieć z nim jakiś kontakt, to chyba znowu od niego odejdę. Co robić? Doradzicie kochane SuperMamy...!

Polecane wideo

Komentarze (11)
Ocena: 5 / 5
Gość 94 (Ocena: 5) 06.12.2020 19:40
Proszę mnie nie oceniać za to co teraz napisze ale czytając ten artykuł to tak jakbym czytała swoją historie choć troszkę się różni chociażby tym ze to ja byłam kochanka. Mam 19 miesięczna córkę ojciec mojej córki ma już obecnie dwójkę dzieci. Jego pierwsza córka skończyła 3 latka we wrześniu a jego syn urodził się w maju tego roku. Jestem kobieta i uważam ze faceci nigdy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje czyny a my kobiety jesteśmy głupie. Taj możecie pomyśleć ze dobrze mi tak sypialam z żonatym facetem to tak mam prawda jest taka ze gdy go poznałam bliżej tzn jak już się Mna interesował nawet nie wspomniał ze ma dziewczynę ( w ciąży) wtedy kiedy chciał się już ze mna umawiać ona była w PL w ciąży a my mieszkaliśmy w UK... gdy się dowiedziałam to go unikałam lecz jednak uległam. W dniu swojego ślubu powiedział mi ze bierze ślub bo żona tego chce i jest w 6 miesiącu ciąży oczywiście pogratulowałam i życzyłam szczęścia lecz kiedy wrócił tydzień po ślubie widywaliśmy się jako znajomi był dla mnie wsparciem we wszystkim (6miesiecy później pierwszy raz poszliśmy do łóżka) on wrócił do polski ja zostałam w uk ale przylatywalam czasami a on przyjeżdżał do mnie wszystko było dobrze ( tak bardzo mu było zle z żona tak bardzo jej nie kochał i mieszkał z nią tylko dla dziecka) ze jak dowiedział się ze jestem w ciąży to zwymiotował później zasugerował aborcje a po 3 miesiącach przestał się odzywać. Gdy byłam miesiąc przed porodem napisałam z prośba aby przyjechał zarejstrowac ze mna dziecko oczywiście odpisał ze jest załamany psychicznie i czego ja od niego chce. Nie pisałam już więcej odezwał się do mnie po 4 miesiącach ze ktoś napisał do jego żony ze ma drugie dziecko i czy jeśli ktoś jej powie ze ze mna to czy mogę zaprzeczyć napisałam żeby do mnie więcej nie pisał... moja córka w lutym skończy 2 latka a ja w lipcu złożyłam pozew o uznanie ojcostwa, alimenty i pozbawienie go praw rodzicielskich w odpowiedzi na pozew napisał ze ja nie wyrażałam zgody na widywanie dziecka ze ja mówiłam ze to tylko moje dziecko a on może płacić 350zl (zarabia ponad 5 tysięcy) oczywiście zrzeka się praw do mojej córki bo jest mu za daleko żeby sprawować nad nią wspólnie z nią opiekę (on mieszka w zielonej gorze ja w okolicy Łodzi) a sprawę założyłam tylko dlatego ze byłam wyśmiewana ze nie wiem kto jest ojcem mojego dziecka ( wiedziałam ale nie chciałam mu niszczyć jego życia bo tak stwierdził) teraz niech Pani pomyśli w czym tamto dziecko jest gorsze od Pani dzieci? Co zawiniło to dziecko? Pani dzieci maja tatę na codzień maja go kiedy go potrzebują maja pełna rodzine. Może mnie Pani ocenić ze dobrze mi tak ze sama jestem winna ale czy tylko kochanka jest winna? Czy Pani mąż został przez nią zgwałcony? Oboje tego chcieli a on nie cierpi tylko to dziecko które nie jest temu winne. Ja nie chce żeby ojciec mojej córki miał z nią kontakt bo wiem ze to by się się skończyło ja bym cierpiała i ona ale jeśli matka tamtego dziecka uważa ze to jest dobre a Pani i tak mu wybaczyła to niech Pani pozwoli na widywanie się z tym dzieckiem kiedyś może uszanuje Panią bardziej niż własne dzieci.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.05.2020 22:21
Sprawa jest bardzo prosta - to jest jego decyzja, to on ma ją podjąć, a nie Ty. Twoja decyzja to to, co Ty z tym zrobisz. Masz prawo zrobić co chcesz. Zwracam tylko uwagę, że tamto dziecko nie jest niczemu winne. Ale Ty nie musisz mężowi noc ułatwiać, niech sam wypije piwo , którego nawarzył.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.05.2020 11:57
Myślę, że nie powinnaś mu wybaczać, bo widać, że nigdy tego nie zrobiłaś i wcale się Tobie nie dziwię. Sama nie byłabym w stanie być z człowiekiem, który mnie zdradził.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.05.2020 10:30
Kurczę Ciężka sprawa, ale proszę przestać myśleć tylko o sobie ale również o dzieciach, nie może Pani bawić się ich uczuciami, tata jest taty nie ma w zależności od sytuacji, radzę porozmawiać z dziećmi o zaistniałej sytuacji, bo prędzej czy później dziecko tamtej kobiety zapuka do Waszych drzwi. Jeżeli Kocha Pani męża i wróciła po 3 latach do niego to warto przełknąć gorycz i pozwolić mężowi do kontaktów, dziecko jest na całe życie i niczemu niewinne. Proszę jeszcze wziąć pod uwagę że gdyby tamtej kobiecie coś się przydarzyło to mąż i tak będzie musiał opiekować się tym dzieckiem 🙂
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.05.2020 23:09
Albo wybaczyć i zaakceptować tamtego dzieciaka i jego obecność w waszej rodzinie, albo się rozejść i dać wszystkim żyć. Nie ma nic po środku. Poza tym, uświadomić dzieci, że mają rodzenstwo, i tak się dowiedzą wcześniej czy później. Jak będą przyzwyczajane od małego, to nie będzie dla nich szoku. Maluch na boku nie jest niczemu winny i zasługuje na ojca. Powiedziałabym nawet, że zasługuje na lepszego ojca, bo osobiście uważam, że trzymasz w domu byle co. Dorosła osoba, która chocby rozważa odwrócenie się od swojego dziecka, to nie jest wartościowa osoba.
odpowiedz
Polecane dla Ciebie