Dziecko obserwując rodzica, uczy się najwięcej

Wychowanie to wyzwanie dla każdego rodzica, ale czasem trzeba umieć przestać zadręczać siebie i dziecko.
Dziecko obserwując rodzica, uczy się najwięcej
fot. istock.com
26.04.2021
Katarzyna Lemanowicz

Wychowanie dziecka to nie lada wyzwanie dla każdego rodzica. Każdy z nas jest inny, każdy maluch jest inny i, mimo że jest wiele poradników, metod i doradców, w gruncie rzeczy każdy z nas robi to inaczej i po swojemu - czyli najlepiej jak potrafi. Każda chwila spędzona dzieckiem to okazja do nauczenia dziecka czegoś nowego: nowe umiejętności czy wartości, które byśmy chcieli, by nasz malec posiadł. Jednak nie wszystkiego nauczysz dziecko "wykładami".

Jak mądrze wychować dziecko?

Nigdy nie zapominaj, że pouczając malucha, zwracając uwagę na pewne rzeczy, nie nauczysz wszystkiego. Twoje słowa to zaledwie ułamek tego, co dziecko od ciebie się uczy. Obserwując ciebie, uczy się znacznie więcej. Co gorsza teoria, którą próbujesz wpoić dziecku, nie zawsze idzie w parze z praktyką. Dlatego, jeśli chcesz naprawdę nauczyć, przede wszystkim zachowaj spójność między teorią a swoim postępowaniem. Maluch, który widzi dobry przykład, czerpie znacznie więcej niż z teorii bez pokrycia. Ciężko wymagać od malucha by nie krzyczał, jeśli sama ciągle na niego podnosisz głos, prawda? Tak więc czasem należy trochę odpuścić w kwestii prawienia morałów i przyjrzeć się sobie i zadać sobie pytanie, czy ja sama prezentuje te wartości, które chce, by były bliskie mojemu dziecku?

Zobacz więcej: Dlaczego należy doceniać prace plastyczne dziecka?

wychowanie
fot. istock.com

Gdy dziecko rośnie, dojrzewa, życie pędzi, a dni uciekają między palcami, rodzice, starają się ten czas, który dziecko ma po przedszkolu czy po szkole zagospodarować jak najlepiej. To ma być inwestycja w przyszłość, lepszy start. Często chcąc jak najlepiej dla dziecka, zapominamy, co dla tego dziecka jest najważniejsze. Może i malec lepiej uczy się języka jako dziecko, może osiągnie lepsze wyniki w sporcie, gdy treningi zacznie już w wieku trzech lat, ale czas, jaki wam ucieknie, nie nadrobicie nigdy. Dlatego niezmiernie ważne jest, by w tym szaleństwie nie zapomnieć o rozmowie z dzieckiem, o tym, by poznać naszego malucha, co lubi, czego chce, kogo lubi a za kim nie przepada. By być blisko, nawet jeśli tego czasu nie spędzacie tyle, ile byście chcieli. Na luzie, "bez ciśnienia" i ciągłego "hodowania" dziecka. To inwestycja znacznie pewniejsza i cenniejsza w przyszłości niż nadmiar zajęć dodatkowych.

Pamiętaj - dziecko to nie kolejny projekt

Czasem trzeba sobie przypomnieć, że dziecko to nie kolejny projekt, który musi być dopięty według naszego planu na czas. Dziecko to drugi człowiek, który ma swoje zdanie, któremu możesz pomóc pokazać właściwą drogę, pomagać i wspierać. Nie zapominaj nigdy, że któregoś dania wyfrunie z gniazda, będzie żyć dla siebie, a nie dla ciebie i wedle twojego planu. Czasem trzeba odpuścić tę wychowawczą robotę i zdobyć się na to, by uszanować samodzielność dziecka i popełniane przez niego błędy, na których ma szansę się uczyć. Dać sobie luz, a przede wszystkim dziecku.

wychowanie
fot. istock.com

Pamiętasz ze swojego dzieciństwa wiszenie na trzepaku, beztroskie ganianie po osiedlu, a może leniwe wygłupy z psem, rozbity namiot w salonie… czy masz beztroskie wspomnienia z dzieciństwa, które sprawiają, że z sentymentem wracasz do rodzinnego domu? Spraw, by twoje dziecko także miało takie wspomnienia, a może lepsze. Nie daj się "wkręcić" w ten wyścig na "najlepszego." Nie obawiaj się, że gdy zmniejszysz wymagania wobec dziecka, zaprzepaścisz dobrą przyszłość swojego malca, gdy opuścisz poprzeczkę w ilości zajęć dodatkowych i osiągnięć, że twój malec będzie mniej szczęśliwy lub gorszy. Pozwól sobie i dziecku na trochę luzu, bo czasem trzeba umieć odpuścić.

Polecane wideo

Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
Dorota (Ocena: 5) 29.04.2021 10:54
To prawda, dzieci obserwują nasze zachowania i je naśladują. Staramy się z mężem jak najlepiej wychowywać naszą córkę, poświęcamy jej dużo czasu i uwagi, organizujemy różne zajęcia. A to gramy w Kwaki Rozrabiaki, a to malujemy, gotujemy, chodzimy na spacery, czytamy bajki. Córka musi mieć wzory do naśladowania i my staramy się nimi być. :)
odpowiedz
Polecane dla Ciebie