Kołysanie to nie ROZPIESZCZANIE

Kołysanie ma dla dziecka ogromne znaczenie - warto kołysać!
Kołysanie to nie ROZPIESZCZANIE
fot. istock.com
15.07.2022
Katarzyna Lemanowicz

„Kołysz mnie, kołysz mnie, bo samotnym być tak źle...” - piosenka Martyny Jakubowicz doskonale wyraża strach przed samotnością i prośbę o proste przytulenie i kołysanie. Gdyby nasze niemowlaki potrafiły zaśpiewać ten tekst w chwili, gdy im źle, na pewno żaden rodzic nie odmówiłby im ciepła i bliskości. Tymczasem niemowlaki tylko płaczą, a kołysanie na rękach uchodzi za zwyczajne rozpieszczanie.

Kołysanie dziecka - jakie korzyści?

W łonie mamy dziecko odbiera różne bodźce, nie jesteśmy świadome, jak wiele czuje nasze maleństwo. Przede wszystkim ruch, kiedy chodzisz, dziecko jest kołysane, dlatego w czasie spaceru często zasypia. A kiedy wrócisz do domu i to Ty chcesz odpocząć, natychmiast zaczyna się ruszać, kopnie Cię. Kołysanie w czasie ciąży przekłada się na okres noworodkowy i niemowlęcy, dziecko odczuwa ten brak. Gdy zaczyna marudzić, odruchowo bierzesz na ręce, tulisz, całujesz i kołyszesz – tak Ci dyktuje natura. Dziecko dostaje dawkę miłości, uspokaja się, wycisza, zaczyna się uśmiechać i zasypia. To metoda, która działa na każdego małego człowieka. Nawet jeśli wydaje się, że u Ciebie to nieskuteczne, bo Twoje dziecko teraz ma kolkę albo wzmożone lub obniżone napięcie mięśniowe, to pamiętaj, że to są problemy okresu niemowlęcego i po jakimś czasie mijają, a potrzeba miłości, bliskiego kontaktu z rodzicem pozostaje. Gdyby dziecko potrafiło zamiast płakać zaśpiewać, usłyszałabyś: „Kto pomoże przetrwać noc/kto przegoni myśli złe/choć i usiądź blisko mnie/bo samotnie być tak źle. Kołysz mnie /kołysz mnie/kołysz mnie/bo samotnym być tak źle/kołysz mnie.”

Kołysanie to nie rozpieszczanie

W okresie niemowlęcym dziecko ma ogromną potrzebę przytulania się, noszenia na rękach, kołysania. Choć może Ci się wydawać, że przez 6 miesięcy nie robisz nic innego, jak tylko nosisz dziecko na rękach, to nie myśl, że tak już będzie do czasów przedszkolnych. Potrzeba obserwacji świata z rąk rodziców i z wysokości rodzica jest najsilniejsza właśnie teraz. To czas, kiedy malec nie potrafi chodzić, leżenie na pleckach czy brzuszku to jedyna alternatywa do noszenia przez rodzica. Co zatem dla dziecka będzie ciekawsze?

Zobacz więcej: Jak będąc MAMĄ, pozostać sobą?

Oczywiście leżenie na brzuszku jest bardzo ważne, ma znaczenie dla późniejszego pełzania i raczkowania i jeśli dziecko lubi tę pozycję, nie trzeba za wszelką cenę nosić go na rękach. Chodzi o to, że wszystkie dzieci wyrastają z noszenia na rękach, kiedy same zaczynają odkrywać świat przez raczkowanie i chodzenie, kiedy pojawią się te dwa etapy oraz wspinanie się na meble, nie ma nic ważniejszego. Maluchy schodzą z rąk! Natomiast potrzeba przytlenia i bliskości nadal pozostaje (przeminie w okresie nastoletniego buntu).

Mama przytula dziecko

fot. istock.com

Kołysanie a stymulacja rozwoju dziecka

Kołysanie to nie tylko uspokajanie. Maluchy domagają się kołysania, noszenia na rękach, bo wiedzą, że jest to im bardzo potrzebne. W czasie kołysania w mózgu dziecka wytwarza się większa ilość połączeń między neuronami, im więcej tych połączeń, tym większy wzrost potencjału intelektualnego.

Kołysząc dziecko stymulujesz również tę część mózgu, która odpowiada za poczucie równowagi i koordynację ruchową, a to w pierwszym roku życia niemowlaka jest dla niego najważniejsze. Przez kołysanie dziecko zaczyna rozumieć, że jeśli zmieni ułożenie ciała, to inaczej widzi świat – to ma ogromne znaczenia dla rozwoju. Dlatego tak ważne są zabawy jak turlanie, robienie samolotów czy bujanie na nodze – dla dziecka to po prostu bezcenne.

Kołysanie nie tylko na rękach

Dziś znów do łask wracają dawne kołyski, wózki bujane na boki, w wielu domach są huśtawki czy leżaczki-bujaczki. Te wszystkie sprzęty są dobre i warto z nich korzystać. Ważna są również różne huśtawki w ogródku lub na placu zabaw. Dzieci, które są kołysane, szybciej się rozwijają, łatwiej i dłużej potrafią się skoncentrować na zabawie, układance, czytaniu czy rysowaniu. Nie mają problemów z nauką, łatwo przyswajają wiedzę, po prostu są sprawniejsze ruchowo i bardziej bystre.

Kołysanie ma dla dziecka ogromne znaczenie, warto kołysać!

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie