10-latki wierzą bardziej chatowi GPT niż rodzicom. Niebezpieczny trend wśród dzieci w Polsce

Twoje dziecko używa sztucznej inteligencji do sprawdzania informacji? To może być poważny problem. Nowy raport ujawnia, że młodzież coraz częściej traktuje ChatGPT jako źródło prawdy, jednocześnie stając się ofiarą radykalizacji. Co niepokojące, kryteria radykalizacji spełniają już 10-latki.
10-latki wierzą bardziej chatowi GPT niż rodzicom. Niebezpieczny trend wśród dzieci w Polsce
10-latki wierzą bardziej Chatowi GPT niż rodzicom. Niebezpieczny trend wśród dzieci w Polsce Fot. iStock/Sneksy
26.11.2025
Adrianna Michalczuk

Badanie przeprowadzone w marcu 2025 roku przez Centrum Analiz Społeczno-Informacyjnych Uczelni Korczaka ujawniło alarmujące zjawisko. Młodzież weryfikuje informacje w sposób intuicyjny, a coraz częściej stosuje do tego ChatGPT, wierząc, że zawsze podaje prawdziwe dane.

Dr Anna Buchner, współautorka raportu, podkreśla, że dzieci nie zdają sobie sprawy z ograniczeń sztucznej inteligencji. Traktują ją jako nieomylną wyrocznię, podczas gdy AI może generować błędne lub wprowadzające w błąd treści.

Radykalizacja zaczyna się już w wieku 10 lat

Najbardziej niepokojącym wnioskiem z badania jest obniżanie się wieku radykalizacji młodych. Dr Konrad Ciesiołkiewicz, współautor raportu, ostrzega:

Kryteria radykalizacji spełniają dzieci mające już 10 czy 11 lat.

Ekspert określa tę grupę wiekową jako "miękkie podbrzusze systemu bezpieczeństwa społecznego" z punktu widzenia kondycji psychospołecznej. Radykalizacja odbywa się głównie za pośrednictwem platform społecznościowych i szyfrowanych komunikatorów, do których służby państwowe nie mają dostępu.

TikTok i YouTube kształtują rzeczywistość twoich dzieci

Badanie potwierdza, że młode osoby czerpią informacje przede wszystkim z mediów społecznościowych, zwłaszcza z YouTube i TikToka. Maria Wierzbicka-Tarkowska, współautorka raportu, zwraca uwagę na zjawisko "News-Finds-Me" – informacje same wpadają do młodych odbiorców, którzy nie szukają ich aktywnie.

Algorytm tworzy melanż treści rozrywkowych z politycznymi i poważnymi, przez co dzieci nie odróżniają gatunków informacji. W 2023 roku średni czas skupienia uwagi na jednym komunikacie wynosił zaledwie 47 sekund (dla porównania w 2004 roku było to 2,5 minuty). Zatrzymanie uwagi dziecka na pięć sekund to już sukces.

Atrakcyjna forma ukrywa niebezpieczne treści

Twórcy treści radykalizujących młodzież używają bardzo atrakcyjnych form o wysokim stopniu estetyki. Materiały zawierają humor, są łatwo przyswajalne i przyciągają oko. Młode osoby nie dostrzegają manipulacji ukrytej pod warstwą rozrywki.

Badanie pokazuje też, że choć dzieci nie wierzą w teorie spiskowe, to poświęcają im czas. Algorytmy się tego uczą i pokazują coraz więcej takich treści, które z czasem ulegają normalizacji w percepcji młodych użytkowników.

Pięć sposobów, w jakie twoje dziecko rozumie teorie spiskowe

Badacze zidentyfikowali pięć kategorii rozumienia teorii spiskowych przez młodzież:

  • spisek mniejszości,
  • wyjaśnienie antynaukowe oparte na wierze i opinii,
  • wyjaśnienie mało prawdopodobne, ale wciąż możliwe,
  • ciekawe alternatywne narracje świadczące o kreatywności,
  • teorie użytkowe powstające dla celów politycznych lub zarobkowych.

Młodzi wiedzą o manipulacji, ale nie potrafią się bronić

Katarzyna Fereniec-Błońska, współautorka badania, podkreśla paradoks: młodzież ma świadomość mechanizmów stojących za dezinformacją, wie o działaniach trolli i manipulacjach politycznych, ale nie potrafi się przed tym obronić.

Dzieci mają poczucie, że bardzo często trudno powiedzieć, co jest prawdziwe, a co fałszywe, co jest opinią, a co prawdą. Stosują strategię obronną polegającą na rezygnacji: skoro nie wiem, to już nie będę sobie zadawać tego pytania.

Dr Buchner zauważa też, że młodzież nie traktuje prawdy jako stabilnego stanu czy faktu. Ich zdaniem prawdę trzeba wytworzyć działaniem – poszukać źródeł, poczytać komentarzy pod postami i przefiltrować przez to, co najbardziej do konkretnej osoby przemawia.

Co możesz zrobić jako rodzic?

Eksperci podkreślają, że bardzo ważną instancją potwierdzającą wiarygodność informacji dla młodych są znaczący dorośli: rodzice, nauczyciele, znane osoby. Dr Buchner wskazuje:

Warto rozmawiać z młodymi o sprawach, które wydają nam się, że ich nie interesują, dając im przez to przestrzeń do pytania.

Konferencja "Między faktem a feedem" odbyła się w Sejmie w poniedziałek. Raport powstał we współpracy z sejmową Komisją ds. Dzieci i Młodzieży na podstawie trzydziestu indywidualnych pogłębionych wywiadów telefonicznych z młodzieżą w wieku 14-19 lat z różnych regionów Polski.

 

Źródło: pap.pl

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie