Czy wiesz, że aż 54 tysiące dzieci w Polsce nie chodzi do szkoły?

Spełnia tzw. obowiązek szkolny poza szkołą - ucząc się bez nauczycieli w edukacji domowej.
Czy wiesz, że aż 54 tysiące dzieci w Polsce nie chodzi do szkoły?
fot. istock.com
17.05.2024
Katarzyna Lemanowicz

W tradycyjnym modelu szkolnictwa trwa dyskusja nad zmianami w prowadzeniu lekcji religii, o których na antenie Radia Lublin mówiła wiceministra edukacji Joanna Mucha. Co ciekawe, uczniowie nauczaniu domowym nie mają lekcji: religii, etyki, muzyki, plastyki, techniki, czy WF-u. Nikt nie ocenia ich także z zachowania. Popularność edukacji domowej z roku na rok rośnie, przybywa chętnych rodziców i samych uczniów, którzy cenią sobie wolność i naukę na własnych warunkach.

Nadchodzą zmiany w nauczaniu religii

Lekcje religii, o ile to możliwe miałyby się odbywać na pierwszej lub ostatniej lekcji.  Ocena z tego przedmiotu nie będzie wliczana do średniej. Liczba godzin religii w tygodniu ma być zależna od potrzeb społeczności, rozważana jest także możliwość tworzenia oddziałów międzyklasowych - takie zmiany zapowiedziała na antenie Radia Lublin wiceministra edukacji Joanna Mucha.Uczniowie w edukacji domowej nie mają lekcji ani z religii czy etyki, ani z takich przedmiotów, jak: muzyka, plastyka, zajęcia techniczne, czy wychowanie fizyczne. To rodzic wraz z dzieckiem decyduje, jakie obszary będą rozwijać. Treningi sportowe, zajęcia muzyczne czy artystyczne, kółka zainteresowań dopasowane do pasji dziecka.

Bez ocen i sprawdzianów

W nauczaniu domowym nie ma ocen ze sprawowania, uczeń nie ma klasówek, kartkówek i zadań domowych. Weryfikacją jego wiedzy są coroczne egzaminy klasyfikacyjne, do których musi podejść z każdego przedmiotu. Ostatni raport dla Fundacji Edukacji Domowej pokazuje, że w edukacji domowej w Polsce uczy się 54 tys. dzieci i młodzieży. W ciągu ostatnich lat to niewątpliwie duży wzrost.

fot. istock.com

- W roku szkolnym 2019/2020 mieliśmy w Polsce niewiele ponad 12 tysięcy dzieci w edukacji domowej w wieku od 6 do 18 roku życia, dziś 54 tysiące! Ostatnie dane z raportu przeprowadzonego dla Fundacji Edukacji Domowej pokazują jasno, że zainteresowanie edukacją domową przybiera na sile. Coraz więcej rodzin widzi zalety nauczania domowego i wybiera właśnie tę formę nauki dla swojego dziecka - tłumaczy Natalia Nowacka - dyrektor Centrum Nauczania Domowego.

Nauka bez presji na własnych zasadach

Coraz więcej rodziców ceni sobie wolność i sprawczość w prowadzeniu edukacji swojego dziecka. Chce mieć wpływ na to, w jaki sposób i czego będzie się ono uczyło. W Polsce mamy coraz więcej możliwości i rodzic ma wybór między tradycyjną szkołą a alternatywnymi formami edukacji. Coraz popularniejsze stają się szkoły o modelu Montessori czy demokratycznym, powstają szkoły leśne, z roku na rok rośnie także zainteresowanie edukacją domową.

- Dla wielu rodziców edukacja domowa to wyraz szeroko pojętej wolności. Rozumianej na wielu płaszczyznach. Każda rodzina z tych 54 tysięcy to inna historia, inne potrzeby i inne powody przejścia na taki ryb nauki. Każda z nich działa we własnym trybie, własnych wartościach  przekonaniach. Mamy tu pełen przekrój: od podróżników, poprzez poszukiwaczy nowoczesnej edukacji, rodziców dzieci niezwykle utalentowanych, czy rodzin skoncentrowanych na indywidualnych potrzebach swojego dziecka - wylicza Monika Kamińska-Wcisło z Centrum Nauczania Domowego.

Edukacja domowa to forma nauki prawnie uregulowana i bezpłatna, praktykowana Polsce z powodzeniem od ponad 30 lat. Co istotne, uczeń nie funkcjonuje poza systemem oświatowym, każde dziecko w nauczaniu domowym formalnie zapisane jest do szkoły.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie