Lęk separacyjny u dzieci

Dlaczego tak ważne jest, żeby Mama była blisko.
Lęk separacyjny u dzieci
fot. istock.com
16.06.2022
Katarzyna Lemanowicz

W pierwszych latach swojego życia, dziecko jest w pełni zależne od opiekunów. Im maluch młodszy, tym większa jest ta zależność. Świat niemowlęcia skoncentrowany jest wokół jego potrzeb i niedogodności, a mama - najważniejsza osoba w życiu, jest niczym wróżka spełniająca wszystkie zachcianki. To jest model idealny dla każdego maluszka. Wtem nagle czar pryska, bo mama znika! Choć my, dorośli, wiemy, że wrócimy do domu lada moment, dla dziecka nie jest to wcale oczywiste. Ono myśli prosto - "Mamy nie widzę, czyli mamy nie ma". I nic w tym dziwnego, że na jej nieobecność reaguje protestem. Od kwilenia, przez płacz, po wybuchy histerii.

Lęk separacyjny u dzieci - co robić?

Repertuar i możliwości Małego Człowieka, by przywołać Mamę z powrotem są godne podziwu, a ich występowanie w tej fazie rozwoju rzeczą całkowicie zdrową i naturalną. Dziecko dobrze wie, czego chce. A chce twojej obecności.

Jest to tzw. lęk separacyjny i pojawia się na ogół w drugiej połowie pierwszego roku życia dziecka, czyli między 6 a 9 miesiącem. Jest to okres, gdy dziecko szczególnie potrzebuje bliskości i mocnej więzi z Mamą (lub inną osobą istotną), by rozwinąć w sobie poczucie bezpieczeństwa. Im więcej matczynej dostępności, tym większe poczucie bezpieczeństwa i dziecko może swoją energię spożytkować w inny sposób niż poszukiwanie opiekuna. Dlatego naprawdę ważne jest, żebyś na płacz nie reagowała zniecierpliwieniem czy zdenerwowaniem i żebyś nie ignorowała protestów swojego dziecka. Ono jeszcze nie potrafi powiedzieć ci, dlaczego mu źle, ale nie oznacza to, że nie przeżywa swojej małej tragedii podczas twojej nieobecności.

Zobacz więcej: LIST OD JEDNEJ Z MAM: Pozwólmy się dzieciom nudzić

Działanie tego mechanizmu jest naprawdę proste i nie wynika ze złej woli dziecka. Dawniej, gdy ewolucyjnie kształtowały się wzorce ludzkich zachowań, człowiek mieszkał gdzie popadnie i często zmieniał miejsce swojego pobytu. Ponadto wokół czyhało wiele niebezpieczeństw, w postaci głodnych drapieżników czy niesprzyjających warunków atmosferycznych. Maleńkie, nowo narodzone dziecko, musiało nauczyć się reagować głośno i dramatycznie na oddalenie się od opiekuna. Inaczej nie miałoby szansy przeżyć. Co na to poradzić?

lęk separacyjny
fot. istock.com

Ufne przywiązanie

Przywiązanie dziecka do Matki kształtuje się już w okresie prenatalnym i wzmacnia z momentem przyjścia malca na świat. Karmienie piersią, czynności pielęgnacyjne, przytulanie, usypianie, mówienie do dziecka - wszystko ma wpływ na budowanie tej niesamowitej więzi między matką a dzieckiem. Jeśli od samego początku zrobisz wszystko, by potrzeby niemowlęcia były zaspokojone a ono czuło, że jest bezpieczne to wzrośnie szansa na łagodne przejście przez okres lęku separacyjnego. I dziecko może pozwoli ci na pójście do toalety. Prawdopodobnie będzie też bardziej ufne w stosunku do innych osób i chętniej będzie inicjować kontakt z nimi. Oczywiście pod warunkiem, że ty będziesz w pobliżu. Bo nadal mama równa się poczucie bezpieczeństwa. Jednak przebywanie jednocześnie z innymi bliskimi ludźmi, spowoduje, że dziecko rozszerzy swoją strefę komfortu.

Z Mamą w domu do 3. roku życia!

Największym problemem w tym czasie i zagadką dla Rodziców jest pytanie, co zrobić z Maluchem, gdy pora wracać do pracy. Rozwiązania istnieją różne i zależą od aktualnych priorytetów.

I tak, rozwiązaniem najlepszym dla dziecka jest posiadanie Mamy w domu do 3 roku życia, kiedy to jest gotowe, by ruszyć w świat i rozpocząć przedszkolną przygodę. Niestety, dla wielu mam jest to opcja utopijna.

Opcją wskazaną (i prawdopodobniej bardziej osiągalną) jest przebywanie z dzieckiem aż do końca 1. roku życia, a następnie stopniowe dzielenie się opieką z innym członkiem rodziny (królestwo za Babcię!), opiekunką czy też ostatecznie - oddanie dziecka do żłobka. O ile w przypadku prywatnych opiekunów możemy dostosować się do potrzeb dziecka i nie wprowadzać pełnej rewolucji w jego życie, to w przypadku żłobka, dla dziecka zmieni się wszystko i prawdopodobnie nie każdy maluszek będzie dobrze tolerował pobyt w takiej placówce. Przede wszystkim dlatego, że nie będzie tam jedynym dzieckiem, jak to było do tej pory w domu. Zmierzenia się z lękiem separacyjnym spodziewajmy się w obu przypadkach. Oczywiście plusów tej sytuacji też się można doszukać. Ciągły kontakt z rówieśnikami może pozytywnie wpłynąć na rozwój społeczny dziecka. Decyzja należy do ciebie, mamo. Jak jednak powiedzieć "pa pa", gdy serce się kraje, a do pracy spóźnić się nie można?

Ceremonia pożegnań

Gdy zapadł już werdykt i nadchodzi dzień twojego powrotu do pracy, pamiętaj, by zacząć dziecko przyzwyczajać do swojej nieobecności. Zaczynaj od krótkich wyjść i stopniowo zwiększaj ich długość. Nigdy nie wolno ci zniknąć nagle! Przypomnij sobie, jakie to było uczucie, gdy zgubiłaś rodziców w sklepie lub mama wyszła wyrzucić śmieci, nie mówiąc ci o tym. Tego typu wspomnienia są niczym najgorsze traumy dzieciństwa. Nie rób tego swojemu Maluchowi. Za każdym razem informuj dziecko dokąd idziesz i orientacyjnie, kiedy wrócisz. Staraj się określić ten czas w sposób dla niego zrozumiały, więc nie mów, że "wrócę Skarbie za 2 godzinki", tylko na przykład "wrócę Skarbie przed obiadem". A później zrób wszystko, by dotrzymać słowa. Albo poproś opiekunkę, by zaczekała na ciebie z obiadem. Po takiej ceremonii i buziaku na pożegnanie nie przedłużaj i wyjdź. Zmniejszysz tym samym do minimum dyskomfort związany z koniecznością rozłąki i dziecko powinno szybciej zaaklimatyzować się w nowej sytuacji, zajmując swoją uwagę czymś innym (tu - wyzwanie dla opiekunki).

Pomocne mogą okazać się również zabawy typu "pojawia się i znika". Pokazujemy dziecku misia, który wychodzi za drzwi, żeby za chwilę znowu się pojawić. Zasłaniamy i odsłaniamy twarz. Uczymy dziecko, że jeśli nie widzi w tej chwili jakiegoś przedmiotu, nie znaczy to, że rzecz przestała istnieć.

Jeśli mimo wszystko mija tydzień i dziecko nadal reaguje histerią na twoje odejście, a w czasie, gdy cię nie ma, jest ciągle zaniepokojone, nerwowe, płaczliwe lub też apatyczne i bez apetytu lub gdy twoja nieobecność wyzwala u dziecka różne objawy fizjologiczne, np. niezidentyfikowany ból, wymioty, gorączkę, to nie czekaj i udaj się z dzieckiem po fachową pomoc do specjalisty. Każde dziecko to mała indywidualność i zasługuje na wzięcie pod uwagę jego specyficznych potrzeb.

PS. Lęk separacyjny może powrócić w późniejszych okresach życia dziecka - pójście do przedszkola, szkoły, wyjazd bez rodziców. Przedłużających się problemów nie warto ignorować, bo mogą mieć wpływ na funkcjonowanie twojej pociechy w dorosłym życiu.

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie