500+ to nie wszystko. Będzie kolejna finansowa zachęta do rodzenia dzieci

Aktualne świadczenie okazuje się niewystarczające.
500+ to nie wszystko. Będzie kolejna finansowa zachęta do rodzenia dzieci
Fot. iStock
30.01.2020

Polityka prorodzinna to coraz ważniejszy aspekt działalności państwa. Problemy z dzietnością zauważyć można nie tylko w Polsce, ale w całym rozwiniętym świecie. Na potomstwo decydujemy się coraz później i zazwyczaj kończy się na jednym dziecku. W ten sposób przyrost naturalny nigdy nie odbije się od dna.

Zobacz również: LIST: „Koleżanka wpadła w amok, bo opóźniła się wypłata 500+. Została bez kasy”

Do niedawna wierzono, że wprowadzony kilka lat temu program „Rodzina 500 plus” okaże się przełomem. Dziś już nie ma co do tego żadnych złudzeń - comiesięczne świadczenie okazuje się niewystarczającą motywacją. Nadal rodzi się mniej obywateli, niż każdego roku umiera.

Pomysł na zmiany w emeryturach

Nic więc dziwnego, że rządzący szukają kolejnych sposobów na zmobilizowanie młodych rodziców.

Zmiany w emeryturach dla matek, które mają dużo dziecifot. istock.com

O nowym pomyśle informuje „Gazeta Wyborcza”, której udało się dotrzeć do osoby związanej z rządem. Tym razem nie chodzi o pieniądze wypłacane tu i teraz, ale wizję konkretnej nagrody w przyszłości. Im więcej będziemy mieli dzieci, tym wyższą otrzymamy emeryturę.

Jeśli ktoś ma jedno dziecko i zarabia ono średnią krajową, to ma dodatkowo 50 zł, a gdy ma 8 dzieci pracujących, to 400 zł. Ten procent byłby odliczany od podatku, a rodzic miałby prawo do dopisania tej kwoty do dochodu lub dopisania do kapitału emerytalnego

- ujawnia informator.

Zobacz również: LIST: „Wzięłam kredyt na 30 lat, a cwana koleżanka dostała mieszkanie socjalne za darmo”

Kolejne dofinansowanie do dzieci fot. istock.com

W praktyce oznacza to, że każde pracujące dziecko przekaże 1 procent swoich dochodów rodzicom. Kwota ta będzie miała znaczenie w momencie obliczania wysokości emerytury, z czym największy problem mają w naszym kraju kobiety. Wiele matek poświęca się rodzinie, nie ma wystarczającego stażu, a odprowadzane przez całe życie składki okazują się zbyt niskie.

Państwo chce w pewnym sensie nagradzać za posiadane potomstwo. Nie jest to jednak do końca sprawiedliwe, bo osoby bezdzietne - w tym bezpłodne - otrzymają niższe świadczenia. Eksperci zauważają problem także w sytuacji, gdy rodzice zaniedbywali dzieci, a teraz te mają się dorzucać do ich utrzymania.

Czujesz się przekonana?

Zobacz również: LIST: „Jestem 30-letnią panną i nie dostaję od państwa nic. W czym dzieciate są lepsze?”

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie