EXCLUSIVE: Już 3 razy rodziłam przez cesarskie cięcie. Nie wyobrażam sobie inaczej

Młoda mama dostrzega same zalety takiego rozwiązania.
EXCLUSIVE: Już 3 razy rodziłam przez cesarskie cięcie. Nie wyobrażam sobie inaczej
Fot. Unsplash
14.03.2020

Lekarze są zgodni, że powinna być to ostatnia deska ratunku. Tymczasem cesarskie cięcie staje się coraz częściej pierwszym wyborem. Według Światowej Organizacji Zdrowia odsetek ciąż rozwiązywanych w ten sposób nie powinien przekraczać 15 procent przypadków, a w Polsce zbliża się do połowy.

Zobacz również: Ginekolog wyjaśnił, dlaczego kobiety rodzą przez cesarskie cięcie. Rozpętał burzę

Decydują o tym nie poważne wskazania medyczne, ale coraz częściej decyzja matki. Wiele z nas obawia się porodu siłami natury, a zabieg chirurgiczny uznajemy za bezpieczniejszy. Tak jak Paulina, która jest już mamą trójki pociech i każdorazowo korzystała właśnie z tej metody.

Ta kobieta trzykrotnie zdecydowała się na cesarskie cięcie

Wbrew opinii niektórych, wcale nie czuje się z tego powodu matką gorszej kategorii. Wręcz przeciwnie - jest z siebie dumna i zachęca, by wziąć z niej przykład.

Papilot.pl: Pamiętasz swoją pierwszą ciążę?

Trudno zapomnieć coś tak przełomowego. Przy kolejnych byłam już spokojniejsza, ale wtedy trochę panikowałam. Zupełnie nowe doświadczenie, którego nie da się porównać z niczym innym. Cieszyłam się chwilą i próbowałam nie myśleć za bardzo o zbliżającym się porodzie. Już wtedy miałam poważne wątpliwości, jak to będzie wyglądało i czy dam sobie radę.

Niepewność w tej sytuacji jest czymś całkowicie normalnym.

Niby tak, ale z każdym kolejnym miesiącem utwierdzałam się w przekonaniu, że chcę to załatwić inaczej. Zupełnie inaczej, niż moje koleżanki. One najpierw panikowały, a później rodziły własnymi siłami. Ja nakręcałam się coraz bardziej i zaczęłam szukać sposobów, żeby jakiś lekarz zechciał mi pomóc.

Trudno było?

Ani trochę. Kiedy tylko w moim głosie pojawiła się wątpliwość, on od razu zrozumiał. Nie próbował mnie przekonywać, że mój strach jest nieracjonalny. Zamiast tego zaoferował pomoc i już w 7. miesiącu miałam pewność, że kiedy do niego trafię, wtedy on się wszystkim zajmie.

Całkowicie bezinteresownie?

To jest jednak poważna procedura medyczna i trochę moja zachcianka, więc oczywiście trzeba było wspomóc szpital finansowo. Pieniądze nie trafiły w kopercie do lekarza, jak to sobie niektórzy wyobrażają, ale dokonałam oficjalnej wpłaty za dodatkową usługę. Wtedy jeszcze ukrywałam to przed wszystkimi. Nawet mąż nie wiedział.

Zobacz również: „Wstydzę się, że miałam cesarkę” Cesarskie cięcie to też dobry sposób na poródfot. istock.com

 

Dlaczego?

Bo wtedy jeszcze myślałam, że robię coś złego i wcale nie powinnam. Jestem zdrowa, w miarę silna, nie ma żadnych przeciwskazań, więc poród siłami natury wydaje się jedynym logicznym rozwiązaniem. Doskonale zdawałam sobie sprawę, jak niektórzy patrzą na takie matki. Nie chciałam być oceniana nawet przez najbliższych, choć pewnie nie powiedzieliby złego słowa. Odważyłam się dopiero po wszystkim, kiedy mogłam im przedstawić pierworodnego syna. Zareagowali dobrze. Usłyszałam, że liczy się efekt, a nie metoda.

Krążą różne mity na temat tego, ile razy można urodzić poprzez cesarskie cięcie.

Przyznam, że sama nie miałam pojęcia. Wydawało mi się, że to droga tylko w jedną stronę, bo trudno ciąć kobietę kilka razy w tym samym miejscu. Po trzech cesarkach stałam się w tej dziedzinie jednak ekspertką. Ani przez chwilę nie zastanawiałam się, czy przy drugim i kolejnym dziecku spróbować inaczej. Gdybym znowu zaszła w ciążę, to też nie byłoby innej możliwości.

Czwarty raz? Niektórzy mówią, że to niemożliwe.

Tak naprawdę każdy taki zabieg jest niebezpieczny, a im jest ich więcej, tym bardziej wzrasta ryzyko. Wszystko zależy od organizmu kobiety. Niektórzy lekarze odradzają kolejnej ciąży po trzech cesarkach, ale ja nie miałam żadnej rozmowy na ten temat. Co nie oznacza, że planuję zrobić to znowu, bo trójka dzieciaczków na ten moment mi wystarcza. Naprawdę mam co robić.

Moje dzieci urodziły się przez cesarskie cięcie fot. istock.com

Zauważyłaś różnicę między pierwszym a trzecim razem?

Ostatni poród trwał dłużej i potrzebowałam też więcej czasu, żeby dojść do siebie. Miałam w sobie jakieś zrosty, które utrudniły pracę lekarzom. Pierwsza cesarka to była tylko formalność, a teraz jest trochę trudniej.

Jaki jest bezpieczny odstęp czasu pomiędzy zabiegami?

Nie powinno się zachodzić w ciążę rok po roku, bo wtedy rosnący brzuch może uszkodzić bliznę. Niektórzy mówią o 18 miesiącach, inni sugerują zaczekać 2 lata i mniej więcej tego się trzymałam. Także coś za coś. Ja zawsze chciałam mieć trójkę dzieci i załatwić sprawę niemal za jednym zamachem, a trzeba było rozłożyć to w czasie. Jednak wcale nie żałuję, bo przynajmniej spałam spokojnie, a dziś najstarszy syn pomaga mi w opiece nad najmłodszą córeczką. Taka różnica wieku jest po prostu fajna.

W ogóle nie wspominasz o efektach ubocznych, które zazwyczaj stanowią główny temat dyskusji.

Bo ja ich praktycznie nie zauważam. Tak, mam bliznę i zupełnie mi to nie przeszkadza. Po każdym zabiegu trzeba było się nią zajmować i dłużej dochodziłam do siebie. Ale co z tego? Przynajmniej nie wspominam porodu jako bolesnej traumy. Dzieci są zdrowe, doczekałam się trójki i gdyby nie jedna rzecz, to mogłabym biegać po ulicach i po prostu się tym chwalić. Nie zrobiłam nic złego. Wydałam na świat nowe życie.

Co masz na myśli?

Nastawienie innych kobiet. Teksty o „wydobycinach”, pójściu na łatwiznę, ryzykowaniu zdrowiem swoim i dzieci, gorszym macierzyństwie. To absurd. W Polsce co druga ciąża kończy się w ten sposób i tak od lat, a cesarka na życzenie wciąż uchodzi za temat tabu. Ja nie wyobrażam sobie rodzić inaczej. Czy to oznacza, jak mówią niektórzy, że nie dorosłam do roli matki?

Zobacz również: „Moja żona zamierza urodzić przez cesarskie cięcie. Chciałbym jej tego zabronić”

Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 25.05.2020 17:45
3 dzieciorów? Starczy ci juz. Tej pani podziekujemy
odpowiedz
Polecane dla Ciebie