Młody tata towarzyszył żonie na porodówce. Podsumował to mocnym wpisem

Cierpiał razem z nią.
Młody tata towarzyszył żonie na porodówce. Podsumował to mocnym wpisem
źródło: Facebook (facebook.com/WilliamTriceBattle)
12.12.2019
Katarzyna Lemanowicz

Młodzi ojcowie coraz częściej nie mają wyboru. Nikt nie pyta ich o zdanie, bo ich obecność na porodówce wydaje się czymś całkowicie normalnym i koniecznym. Nie może być tak, że ja się męczę, a on przychodzi na gotowe - zdaje się myśleć wiele matek. On nie został do niczego zmuszony.

Zobacz również: Ona naprawdę mogła nie wiedzieć, że jest w ciąży. Tak wyglądała chwilę przed porodem

William Battle od początku wiedział, że będzie na miejscu, kiedy przyjdzie ten wyjątkowy moment. Chciał zobaczyć narodziny potomka na własne oczy i wesprzeć ukochaną żonę. Nie zdawał sobie jednak sprawy, czego powinien się spodziewać.

To doświadczenie okazało się znacznie trudniejsze, niż podejrzewał.

Swoje przeżycia opisał w przejmujący sposób na Facebooku.

Naprawdę nie wiem, jak udało jej się to zrobić. Ból był tak silny i obezwładniający, że nawet mnie się udzielił. Wszyscy w pokoju go czuli. Moja żona powoli dochodzi do siebie, ale to wyglądało makabrycznie. Jej zmagania wydawały się nie do zniesienia.

Zgrzytałem zębami, kiedy zaczęła rodzić. Napinałem całe ciało, gdy obezwładniały ją skurcze i płakałem razem z nią. Zdaję sobie jednak sprawę, że byłem tylko naocznym świadkiem. Nigdy tak naprawdę nie pojmę, co musiała przeżyć.

Włożyła w to każdą najmniejszą cząstkę energii, jaką miała w sobie. Dała nawet więcej

- relacjonuje.

Zobacz również: Afera o nagranie z porodówki. Matki domagają się zwolnienia pielęgniarki

Na koniec tego wszystkiego bezinteresownie dała mi to, co pielęgnowała w sobie przez ostatnich 9 miesięcy. Nareszcie mogłem dotknąć i pokochać chłopca, dla którego poświęciła swoje ciało, własny komfort, energię i całą siebie. Mój syn to absolutny cud.

Jeszcze większym cudem dla mnie jest jego mama, która pokazała mi, co to jest bezinteresowność. Czym naprawdę jest miłość.

Moja żona jest moim błogosławieństwem

- kończy swój emocjonalny wpis, który doczekał się ponad 40 tysięcy polubień.

Kobiety z całego świata doceniły wrażliwość młodego taty i mówią wprost: nie ma większego szczęścia, niż taki facet u naszego boku.

Zobacz również: Opowiem Wam o najgorszych rzeczach, które dzieją się na porodówce

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie