Chwilę po porodzie do szpitala wtargnęli jej najbliżsi. Dosadnie to skomentowała

Młoda mama nie była zadowolona z widoku gości.
Chwilę po porodzie do szpitala wtargnęli jej najbliżsi. Dosadnie to skomentowała
źródło: Facebook (facebook.com/livingmyfamilylife)
13.12.2019
Katarzyna Lemanowicz

Narodziny dziecka to bardzo ważne wydarzenie w życiu rodziców, ale nie tylko. Równie silne emocje towarzyszą naszym rodzinom i znajomym. Zarówno krewni, jak i przyjaciele chcą być wtedy blisko nas, co należy uznać za wyraz troski. Czasami jednak tracą czujność, a wtedy nie kierują się zdrowym rozsądkiem. Ich działania mogą przynieść więcej szkody, niż pożytku.

Zobacz również: Ma dosyć zmowy milczenia. W dosadny sposób opisała życie każdej matki

Nie każda mama prosto po porodzie jest gotowa na gości

Mowa m.in. o odwiedzinach u świeżo upieczonej mamy. Najbliżsi chcą jak najszybciej jej pogratulować i oczywiście poznać nowego członka rodziny. Rzadko jednak zadają sobie pytanie, czy to dobry czas i miejsce na takie spotkanie. Ona coś o tym wie. Chwilę po rozwiązaniu do jej szpitalnego pokoju wpadł prawdziwy tłum.

I raczej nie była z tego zadowolona.

29-letnia Katie Bowman podzieliła się swoją historią na Facebooku. Szybko okazało się, że nie tylko ona musiała się z tym zmierzyć.

Oto zdjęcie, które mówi więcej, niż tysiąc słów. Wykonano je 24 godziny po tym, jak urodziłam. Nie wiem, kto był fotografem, ale doskonale pamiętam, co wtedy czułam.

Dajcie mi jeszcze kilka dni. Czy proszę o zbyt wiele? Potrzebuję tego czasu, żeby poukładać sobie wszystko w głowie. Wziąć prysznic, żeby zmyć krew, pot i łzy ze swojego ciała. Przyzwyczaić się do bolących brodawek i nauczyć się karmić piersią. Wyspać się.

Zanim zostaniesz mamą, musisz doświadczyć bolesnego porodu. Rozwiązanie nie pozostaje obojętne na twój stan fizyczny, jak i emocjonalny. Ostatnia rzecz, jakiej w tym momencie chcesz, to tłum gości.

Wyciągasz całą pierś, żeby nakarmić noworodka i nie możesz znaleźć wygodnej pozycji na twardym szpitalnym łóżku, bo nadal wszystko cię boli. Trudno to znieść, kiedy ciągle ktoś cię odwiedza

- zdradza.

Zobacz również: Afera o nagranie z porodówki. Matki domagają się zwolnienia pielęgniarki

Kiedy odwiedzić mamę i maluszka w szpitalu fot. iStock.com

Wszyscy chcą zrobić sobie zdjęcie z maluszkiem, a mnie nawet tego nie zaproponowano. Musiałam się prosić. Gdyby nie pielęgniarka, to nie miałabym takiej pamiątki. Wszyscy inni robili sobie selfie. To wyścigi, żeby zobaczyć dziecko w pierwszych 24 godzinach jego życia. A jeśli ich nie wpuścisz - wyjdziesz na samolubną i przewrażliwioną. Później słyszysz, że wyglądasz lepiej, bo już tylko na 4. a nie 9. miesiąc ciąży.

Kiedy chcesz odłożyć te wizyty na później, bliscy mają żal i myślą, że ich nie potrzebujesz. A ja naprawdę doceniam ich miłość i zainteresowanie. Potrzebowałam jednak więcej czasu dla samej siebie. Ktoś się zapowiada, a ty nie masz siły odmówić.

Pamiętaj o tym, kiedy ktoś bliski urodzi dziecko. Powstrzymaj ekscytację i daj jej chwilę. To nie tak, że jako członek rodziny masz prawo zrobić to w dowolnym momencie. Odwiedziny to przywilej, który powinien zależeć od matki

- przekonuje.

Jej emocjonalny wpis zdobył 40 tysięcy polubień i dwa razy więcej udostępnień. Chyba wreszcie ktoś powiedział głośno to, co myśli większość matek.

Zobacz również: Rodzice noworodka stworzyli regulamin odwiedzin. To 7 rygorystycznych zasad

Polecane wideo

Komentarze
Ocena: 5 / 5
Polecane dla Ciebie