Czy depilować się przed porodem? Położna szczerze o zarośniętych łonach ciężarnych

Większość przyszłych matek wstydzi się owłosienia intymnego.
Czy depilować się przed porodem? Położna szczerze o zarośniętych łonach ciężarnych
fot. istock.com
19.01.2019
Katarzyna Lemanowicz

Pod koniec ciąży wiele kobiet zaczyna ostatnie przygotowania do porodu. Planujemy najszybszą drogę dojazdu, pakujemy do torby najbardziej niezbędne rzeczy, tworzymy listę spraw do załatwienia przez partnera i tak dalej. Wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, aby nic nas nie zaskoczyło.

Czy depilacja jest konieczna przed porodem?

W ostatnich latach dochodzi coś jeszcze - wizyta w salonie kosmetycznym albo samodzielna depilacja łona. Dałyśmy sobie wmówić, że owłosienie między nogami nie jest mile widziane na porodówce i każda przyszła mama powinna zrobić „tam” porządek. Włosy są nieestetyczne, utrudniają rozwiązanie, a później założenie szwów.

Zobacz więcej: Nie pamiętam jak to jest "nie być mamą".

Przynajmniej tak nam się do tej pory wydawało. A jaka jest prawda? Zdradziła to bardzo kompetentna osoba.

Jak przygotować się do porodu?fot. istock.com

Na łamach serwisu reddit.com pojawił się szczery wpis autorstwa położnej, która niemal każdego dnia ma bardzo bliski kontakt z damskimi genitaliami. Kobieta postanowiła rozwiać wszelkie wątpliwości, zdradzając czy pracownicy szpitala rzeczywiście oceniają przyszłą mamę na podstawie jej owłosienia.

Proszę, nie przejmujcie się owłosieniem łonowym. Nie zauważamy tego, pod warunkiem że umyłaś się przynajmniej raz w ostatnim tygodniu. Skupiamy się na tym, aby dziecko przyszło na świat. Nie interesuje nas, czy masz między nogami busz, jesteś gładka jak noworodek albo ozdobiłaś łono błyszczącymi kamyczkami

- przekonuje. Kwestia wizualna okazuje się bez znaczenia, ale co z ewentualnymi komplikacjami natury medycznej?

Owłosienie łonowe nie ma żadnego wpływu na zakładane później szwy i to, jak wykonujemy swoje obowiązki. Chyba, że masz cesarkę, wtedy podgolimy cię trochę w odpowiednim miejscu.

Proszę, nie przyjmuj niewygodnej pozycji, żeby ułatwić nam robotę albo ukryć swoje niedoskonałości. To nie ma dla nas znaczenia. Zupełnie jak wtedy, gdy wracasz szczęśliwa od fryzjera, a twój facet nie zauważa żadnej zmiany

- uspokaja położna, a komentatorki bardzo dziękują jej za te słowa. Nareszcie ktoś powiedział to prosto z mostu.

Zobacz więcej: Czy masturbacja w ciąży jest bezpieczna?

Polecane wideo

Komentarze (35)
Ocena: 4.77 / 5
gość (Ocena: 5) 28.05.2020 23:12
Ja swą małżonkę na błysk ogoliłem do porodu to pielęgniarka aż z podziwu wychodziła łapiąc jednorazówke kilka razy używaną by coś zdziałać a tu Lipa roboty nima
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.05.2020 19:39
Włosy to włosy.. Polecam lewatywę przed porodem Bo bardziej krępujące od owłosienia łonowego jest niekontrolowane WYSMYKNIĘCIE :))
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.05.2020 21:19
Rodziłam 31 i 29 lat temu. Gdy trafiłam do szpitala, to na izbie przyjęć położna mnie goliła. Taki był wymóg i konieczność.... Nawet zabierało się swoją żyletkę, bo te szpitalne były tępe i używane kilkakrotnie.......
zobacz odpowiedzi (2)
Jared (Ocena: 5) 27.05.2020 19:39
Żadne golenie, tylko opalanie nad ogniskiem i perforowanie!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.05.2020 17:08
Każdy kto komentuje to że kobieta nie ogoliła się po porodu chyba nie próbował tego dokonać. Mając przed sobą brzuch jak "bęben", który nie pozwala założyć butów to golenia też nie ułatwia...
zobacz odpowiedzi (1)
Polecane dla Ciebie