Premie świąteczne pracowników dyskontów robią wrażenie. Ile dostaną w Lidlu, a ile w Kauflandzie?
Od lat paczki z prezentami dla pracowników Lidla czy Biedronki stają się internetowymi viralami. Na co mogą liczyć w tym roku zatrudnieni w handlu?
Świąteczne premie w Lidlu i Kauflandzie
Choć u naszego zachodniego sąsiada nie ma ustawowego obowiązku wypłacania takiego świadczenia, większość firm deklaruje, że to robi. Wynika to z tzw. rynku pracownika. W Niemczech zwyczajnie brakuje rąk do pracy, społeczeństwo starzeje się jeszcze szybciej niż w Polsce, więc żeby skusić nowych pracowników do aplikowania na stanowisko sprzedawcy, duże sieci prześcigają się w oferowaniu benefitów, w tym premii świątecznych.
Kaufland i Lidl w Niemczech deklarują, że ich pracownicy otrzymają taki dodatek, a jego wysokość będzie zależała od wysokości pensji. Procentowo sprzedawcy mogą liczyć na 50-62,5 proc. swojego wynagrodzenia ekstra.
W Polsce, zarówno Lidl jak i Biedronka płacą całkiem nieźle swoim pracownikom, jednak niemieckie sklepy zdecydowanie biją dyskonty w Polsce na głowę. Zarobki pracownika dyskontu w Niemczech wynoszą od 2,5 tys. do 5 tys. euro (od ok. 10,5 tys. do 21,5 tys. zł), mogą więc liczyć na świąteczne premie na poziomie od co najmniej 1250 do nawet 3,2 tys. euro (od ok. 5,3 tys. do 13,6 tys. zł).
W Polsce zaczynając pracę w Lidlu, na rękę otrzymasz około 4000 zł. Różnica robi wrażenie. Polskie centrale dyskontów nie podały jeszcze informacji, czy i jakiej wysokości premie otrzymają ich pracownicy. Wyjątek stanowi pochodzący z Niemiec Aldi.
Pracownicy sklepów, magazynów i biur polskich sklepów Aldi otrzymają w prezencie świątecznym od pracodawcy karty przedpłacone. Dla szeregowych pracowników sieć przewidziała 350 zł, dla pionu kierowniczego 1000 zł.
W naszym kraju zaledwie 20 proc. pracowników deklaruje, że otrzymuje świąteczne benefity od pracodawcy. Wliczają w to firmowe wigilie, premie i prezenty rzeczowe.